Reklama

 

 



Porażka w Pruszkowie

19/12/2016 08:29

Koszykarze Kotwicy na ostatni w tym roku mecz udali się do Pruszkowa, gdzie podejmował ich tamtejszy Znicz Basket. Niestety kołobrzeżanie musieli uznać wyższość gospodarzy, choć walczyli o korzystny rezultat do ostatniej minuty.


Mecz lepiej rozpoczęli pruszkowanie, natomiast goście nie potrafili wstrzelić się w kosz rywali. W efekcie po dziesięciu minutach Znicz uzyskał wysokie prowadzenie 22:13. W drugiej kwarcie gra była już bardziej wyrównana, ale gospodarze nie pozwolili Kotwicy na odrobienie strat i na przerwę schodzili z dziewięciopunktową przewagą 47:38.
Po zmianie stron kołobrzeżanie pokazali znacznie lepszą niż do tej pory dyspozycję. Systematycznie zmniejszali straty, by w końcówce tej części gry - po serii rzutów wolnych Daniela Grujica doprowadzili do remisu po 57.

Ostatnia kwarta była niezwykle emocjonująca. Niestety kołobrzeżanie przespali początek (7:0), ale nie poddali się i w połowie kwarty na tablicy wyników znów pojawił się remis (po celnej "trójce" Łukasza Bodycha). Od tego momentu oba zespoły walczyły kosz za kosz i jeszcze na minutę przed końcem wynik wciąż był nierozstrzygnięty. Końcówka należała jednak do gospodarzy, i to oni mogli cieszyć się po końcowej syrenie.

Niestety znów dała o sobie znać "krótka" ławka Kotwicy. Z powodu plagi kontuzji podopieczni trenera Blechacza zagrali praktycznie pierwszą piątką - jedynym wartościowym zmiennikiem był Grujić. Oprócz już wcześniej wyłączonych z gry Strzeleckiego i Mieczkowskiego, na różnego rodzaju dolegliwości narzekają Pawłowski, Hanke, Neumann, Suliński i Dobriański.

Po meczu trener Paweł Blechacz powiedział: O wyniku w dużym stopniu zadecydowała pierwsza kwarta - nie potrafiliśmy dobrze wejść w mecz. W pewnym momencie przegrywaliśmy nawet różnicą 14 "oczek". Potem zespół ambitnie walczył, za co dziękuję zawodnikom, i udało się doprowadzić do remisu. W końcówce zabrakło nam trochę szczęścia, bo jeszcze na 50 sekund przed końcem był remis, a po rzucie za 3 Adriana Sulińskiego piłka wykręciła się z kosza. Szkoda, ale w rewanżu postaramy się odrobić różnicę pięciu punktów.

Teraz przed koszykarzami I ligi świąteczna przerwa - do gry powrócą dopiero 7 stycznia. Jest nadzieja, że zawodnicy wyleczą kontuzje i znów będziemy mogli cieszyć się z ich dobrej postawy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości