Wiosną Kołobrzeg kwiatami stoi – tak można powiedzieć, patrząc na miejskie rabaty, skwery i place, które rozkwitają kiedy tylko robi się ciepło. Niestety, nie wszyscy rozumieją, że miejskie nasadzenia mają upiększać miasto, a nie prywatne grządki w ogródkach, donicach czy wazonach. Co roku zdarzają się kradzieże sadzonek i kwiatów, jednak ostatnia z nich to szczyt zuchwałości, która, miejmy nadzieję, nie ujdzie sprawczyni, na sucho.
Kobieta pod osłoną nocy podeszła pod wejście główne do Urzędu Miasta i starostwa. Miała ze sobą szpadel i pudło, następnie wyjęła ze znajdujących się w tym miejscu donic rosnące w nich narcyzy. Kwiaty umieściła w przyniesionym ze sobą pudle i poszła dalej.
Sprawczyni kradzieży z pewnością nie spodziewała się, że została nagrana przez miejski monitoring. Nagrania ze zdarzenia zostały przekazane na policję. Urzędnicy oszacowali straty na ponad 1 500 zł.
Podobne, choć może nie tak zuchwałe kradzieże, miały miejsce również w ubiegłym roku. Ginęły między innymi kwiaty posadzone na moście przy ul. Łopuskiego (wartość około 1000 zł). Wszystkie tego typu zdarzenia są zawsze zgłaszane na policję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!