Reklama

 

 



Rodzina poszkodowanej zatrzymała podejrzewanego o napaść

02/05/2016 22:01

Jechała na rolkach, ze słuchawkami na uszach. Tuż przy pierwszym parkingu między Grzybowem a Dźwirzynem minął ją mężczyzna na rolkach, jechał bardzo szybko, po czym straciła go z oczu. Kobieta została sama na ścieżce rowerowej, wiedziała tylko, że za nią, przy przejściu dla pieszych stał jakiś mężczyzna, dziwnie ubrany, jak na tę porę roku, w grubej bluzie i trekingowych butach.



Po chwili poczuła, że ktoś łapie ją za miejsca intymne. Nie było to żadne przypadkowe dotknięcie, ktoś złapał mocno, krzyknęła, odwróciła się. To ten grubo ubrany mężczyzna uciekał, a potem stanął i czekał co zrobi. Uśmiechał się. Zaczęła go wyzywać, ale też szybko wyjęła telefon i zadzwoniła, najpierw na policję, potem do domu. On tymczasem uciekał w stronę lasu, ale ciągle przystawał, badał reakcję.

Zanim na miejsce zdarzenia przyjechała policja, dojechał ojciec poszkodowanej. Poinformowany przez córkę gdzie uciekał napastnik ruszył w jego stronę. Tamten dobiegł do parkingu, wsiadł do jednego ze stojących samochodów i ruszył. Rozpoczął się regularny pościg. Z relacji wynika, że mężczyzna uciekał w stronę Dźwirzyna, wyprzedzał kolumny samochodów, znacznie przekraczając dozwoloną prędkość. Zatrzymał się w jednej z bocznych ulic Dźwirzyna, kiedy ojciec poszkodowanej dobiegł do samochodu mężczyzna ruszył ciągnąc go kilka metrów przy samochodzie. Zaczął krzyczeć „ratunku, pomocy”. Wtedy przypadkowi ludzie zaczęli wchodzić na ulicę uniemożliwiając napastnikowi dalszą ucieczkę. Ojciec odebrał mu kluczyki i wrócił po córkę. Rozpoznała mężczyznę, jednak zdziwiło ją, że był inaczej ubrany. Miał na sobie inną kurtę, bluzę niż ta w której miał zaatakować. W samochodzie był otwarty bagażnik, a w nim dostrzeżono bluzę, w której był wcześniej, a przy okazji inne, różne kurtki.

Nie trudno sobie wyobrazić, że kobieta jest roztrzęsiona całą sytuacją. To zdarzyło się tuż po godzinie 15.00, w biały dzień. Wcześniej biegała sama, jeździła na rolkach. Teraz po prostu się boi.


Kołobrzeska policja potwierdza. Po zdarzeniu został zatrzymany 37-latek, mieszkaniec Świdwina. Sprawa jest w toku. Zajęła się nią prokuratura. Wszystko wskazuje na to, że zatrzymany usłyszy zarzuty. Jednak czy ujawniony wybryk był jedynym, który może mieć sumieniu świdwinianin? Jeśli któraś z pań spotkała się z podobnym zachowaniem, lub była zaczepiana w podobny sposób najlepiej sprawę zgłosić odpowiednim organom. Jeśli okazałoby się, że 37-latek może mieć więcej na sumieniu, każde zgłoszenie pozwoli na potwierdzenie win. Do nas docierają sygnały, że dochodziło do podobnych incydentów, właśnie w okolicach nadmorskich ścieżek rowerowych.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości