Jednoślad został skradziony w nocy z 24 na 25 maja br. spod klatki jednego z bloków przy ulicy Helsińskiej. Jest to rower marki Indiana w ciemnym kolorze. Jak informuje właściciel sprawa kradzieży została zgłoszona na policję. Jeżeli ktokolwiek widział rower ze zdjęć proszony jest o niezwłoczny kontakt z policją lub wpis bezpośrednio w komentarzu.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ze dwa lata temu ukradli mi spod klatki kilka rowerów. Starą ukrainę wartą 50 zł i stary niemiecki rower mars. Poszedłem na policję. To przecież jest niewyobrażalne żeby kradł ktoś w odstępie kilku tygodni rowery. Czekając na policjanta słyszałem łysego dyżurnego: słuchaj, nie uwierzysz, gościowi ukradli starą ukrainę, hahaha. Ten, który zszedł na dół: nie ma numeru ramy, nie ma niczego, i tak będzie od razu umorzenie. Więc drodzy złodzieje, nie przejmujcie się gdy kradniecie. Trzeba tylko usunąć cechy szczególne. Przecież mało kto ma nr ramy zapisany.
Niestety , zgadza się , dwukrotnie chciałem zgłosić kradzież , ze względu na małą wartość przedmiotów , sprawy nie ma. Pozdrawiam i miłego dnia.
Nam też ukradli rower, kradzież zgłoszona na policję, przesłuchania itp... Po kilku miesiącach rower został odnaleziony w dziupli w Pruszkowie. Ktoś ukradł, żeby dealerowi zapłacić za narkotyki rowerem... Po rower musieliśmy sami pojechać do Pruszkowa.
Raczej PO na swoim. PiS nie kradnie, PO wszystko ci zapierdol.
oni nie kradną tylko dają tak tak tak jak tusk to nie jest ziomek morawieckiego.ale wam wyprali łby dramat
Kiedyś zgłosiłem kradzież wózka dziecięcego (w biały dzień spod drzwi). Kołobrzeska policja celowo zaniżyła jego wartość (wózek był prawie nowy, a nawet stare chodziły drożej w internecie), żeby wyszło wykroczenie a nie przestępstwo.
Ze dwa lata temu ukradli mi spod klatki kilka rowerów. Starą ukrainę wartą 50 zł i stary niemiecki rower mars. Poszedłem na policję. To przecież jest niewyobrażalne żeby kradł ktoś w odstępie kilku tygodni rowery. Czekając na policjanta słyszałem łysego dyżurnego: słuchaj, nie uwierzysz, gościowi ukradli starą ukrainę, hahaha. Ten, który zszedł na dół: nie ma numeru ramy, nie ma niczego, i tak będzie od razu umorzenie. Więc drodzy złodzieje, nie przejmujcie się gdy kradniecie. Trzeba tylko usunąć cechy szczególne. Przecież mało kto ma nr ramy zapisany.
Niestety , zgadza się , dwukrotnie chciałem zgłosić kradzież , ze względu na małą wartość przedmiotów , sprawy nie ma. Pozdrawiam i miłego dnia.
Nam też ukradli rower, kradzież zgłoszona na policję, przesłuchania itp... Po kilku miesiącach rower został odnaleziony w dziupli w Pruszkowie. Ktoś ukradł, żeby dealerowi zapłacić za narkotyki rowerem... Po rower musieliśmy sami pojechać do Pruszkowa.