O sytuacji w Polskiej Żegludze Bałtyckiej oraz rosnącym niepokoju wśród pracowników mówił podczas konferencji prasowej poseł Czesław Hoc (PiS0. Zapowiedział zwołanie specjalnego posiedzenia sejmowej komisji ds. gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Niespodziewanie w trakcie spotkania z mediami pojawił się także prezes PŻB, Piotr Redmerski.
- Otrzymuję liczne sygnały od zaniepokojonych pracowników. Jest wiele kwestii, które budzą nasze poważne obawy - mówił poseł. Jak zaznaczył Hoc, niepokój dotyczy m.in. sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Wyraził również obawę, o której opozycja mówi od miesięcy, czyli że problemy spółki mogą w przyszłości doprowadzić do jej prywatyzacji.
Konferencja w pewnym momencie przybrała nieoczekiwany obrót. Za plecami posła stanął przedstawiciel związków zawodowych, Eugeniusz Matuszczak, trzymając baner z napisem: „Hoc oddaj miliony za stępkę". Na miejscu pojawił się również prezes spółki, który zabrał głos, m.in. dziękując ironiczne posłowi za odwołanie go, gdy domagał się rozliczenia za słynną już stępkę.
Więcej w materiale wideo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Skoro tak bardzo Pan Prezes Redmerski jest rozgoryczony pomocą od Pana Hoca, to może podzieli się tym jak długo korzystał po zwolnieniu z PŻB z samochodu służbowego należącego do tego Armatora? Skoro Varsovia nie miała nawet kapitańskiego fotela, to gdzie był super intendent nadzorujący budowę i odbiór i dlaczego wciąż pracuje dla PŻB? I przy okazji tych strat zrzucanych na karb poprzedników, to może pochwali się zakupem Novej Star, która ciągle wozi pszczoły luzem, gdyż to on osobiście nadzorował zakup jednostki, która powinna wozić tylko osobówki albo w większości osobówki...
Skoro tak bardzo Pan Prezes Redmerski jest rozgoryczony pomocą od Pana Hoca, to może podzieli się tym jak długo korzystał po zwolnieniu z PŻB z samochodu służbowego należącego do tego Armatora? Skoro Varsovia nie miała nawet kapitańskiego fotela, to gdzie był super intendent nadzorujący budowę i odbiór i dlaczego wciąż pracuje dla PŻB? I przy okazji tych strat zrzucanych na karb poprzedników, to może pochwali się zakupem Novej Star, która ciągle wozi pszczoły luzem, gdyż to on osobiście nadzorował zakup jednostki, która powinna wozić tylko osobówki albo w większości osobówki...