Drużyny z Wałbrzycha zawsze były groźnymi i wymagającymi przeciwnikami. Na własnej skórze przekonali się o tym w sobotę, 16 kwietnia, gracze Kotwicy 50 i obserwujący zawody dość liczni, jak na ostatnie sezony, kibice. Zresztą od kibiców wypada zacząć. Była to namiastka dawnej atmosfery hali przy Wąskiej czy kilka sezonów temu na Hali Milenium.
Prowadzenie w meczu zmieniało się trzy razy, a siedem razy doprowadzano do remisu. Jeszcze w ósmej minucie ostatniej kwarty prowadzili dwoma oczkami goście. W tej samej minucie gospodarze doprowadzili do remisu, by następnie, właśnie przy naprawdę potężnym dopingu, dorzucić dziewięć punktów i wysłać górników w podróż powrotną z zapakowaną do bagażu przegraną.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze