
W środę na trasie S6 niedaleko Kołobrzegu doszło do trzech kolizji. Pierwsza z nich miała miejsce po godzinie 18.00. Kierujący renault stracił panowanie nad pojazdem w wyniku niedostosowania prędkości do warunków drogowych i uderzył w bariery energochłonne. Nikomu nic się nie stało, a kierowca został ukarany 500-złotowym mandatem.
Niedaleko i niedługo po tym, jeszcze przed godziną 19.00 doszło do kolejnego zdarzenia. Kierowca seata również stracił panowanie nad samochodem, w wyniku czego dachował. Obyło się bez poważniejszych obrażeń. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu, a co za tym idzie sprawę rozpatrzy sąd.
Ostatnia kolizja miała miejsce w okolicy węzła Kołobrzegu - Wschód. W miejscu remontu nawierzchni na S6, kierujący teslą wjechał w oznakowanie remontowanego odcinka. Tutaj również nikt nie ucierpiał. Jego przypadek jest dalej rozpatrywany przez mundurowych.
foto: S6 Info

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Może służby drogowe zaczną bardziej dbać o nawierzchnie a nie siedzieć sobie wygodnie na tyłkach, te odcinki są często bardzo śliskie - ale co tam najlepiej zgonić na kierowcę! Porażka jest także odcinek Mścice - Mielno, gdzie często jest lodowisko! Wstyd dla służb!
Jeżdżę ta trasą kilka razy w tygodniu. Wypadków jest bardzo dużo. To nie zawsze jest wina kierowców i niedostosowania prędkości do panujących warunków tylko ewidentnie coś jest z nawierzchnią drogi S6. Na długości od Koszalina do Kołobrzegu co jakiś czas ustawione są znaki ostrzegające o oszronieniu nawierzchni. Może ktoś odpowiedzialny zainteresuje się nawierzchnia tej drogi. Do ilu wypadków jeszcze musi dojść aby zrobiono coś z tą nawierzchnia. Od pierwszych dni po otwarciu drogi S6 do ruchu wypadków jest więcej niż na innych drogach szybkiego ruchu. Mój znajomy też miał wypadek, i mimo, że jechał 70 km/h, gdyż wiedział co się dzieje na tej drodze podczas lekkich opadów deszczu i rozbił samochód doszczętnie.
Może służby drogowe zaczną bardziej dbać o nawierzchnie a nie siedzieć sobie wygodnie na tyłkach, te odcinki są często bardzo śliskie - ale co tam najlepiej zgonić na kierowcę! Porażka jest także odcinek Mścice - Mielno, gdzie często jest lodowisko! Wstyd dla służb!
Jeżdżę ta trasą kilka razy w tygodniu. Wypadków jest bardzo dużo. To nie zawsze jest wina kierowców i niedostosowania prędkości do panujących warunków tylko ewidentnie coś jest z nawierzchnią drogi S6. Na długości od Koszalina do Kołobrzegu co jakiś czas ustawione są znaki ostrzegające o oszronieniu nawierzchni. Może ktoś odpowiedzialny zainteresuje się nawierzchnia tej drogi. Do ilu wypadków jeszcze musi dojść aby zrobiono coś z tą nawierzchnia. Od pierwszych dni po otwarciu drogi S6 do ruchu wypadków jest więcej niż na innych drogach szybkiego ruchu. Mój znajomy też miał wypadek, i mimo, że jechał 70 km/h, gdyż wiedział co się dzieje na tej drodze podczas lekkich opadów deszczu i rozbił samochód doszczętnie.