Bezdomny mężczyzna wpadł do pojemnika na papier przy ul. Chopina. Gdyby nie jeden z mieszkańców ulicy, a później pomoc strażników miejskich, długo by tam posiedział...

Mężczyzna urządził sobie bowiem w jednym z miejskich pojemników sypialnię; dzięki zgromadzonym papierom i kartonom było mu po prostu cieplej. Kiedy wczoraj wieczorem wszedł do plastikowego kontenera nie zauważył, że ten jest pusty, wpadł więc do niego i nie był w stanie wyjść samodzielnie. Rano, wołanie o pomoc z pojemnika na papier, usłyszał jeden z mieszkańców ulicy. Wezwał on na pomoc strażników miejskich, którzy uwolnili bezdomnego.




Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wcześniej siedział obok w monopolowym "zielonym" a potem przeniósł się do "noclegowni "niebieskiej" - nad ranem darł się na obsługę że nie ma papieru.
Wcześniej siedział obok w monopolowym "zielonym" a potem przeniósł się do "noclegowni "niebieskiej" - nad ranem darł się na obsługę że nie ma papieru.