Oszuści mimo coraz częstszego stawania przed wymiarem sprawiedliwości nie składają broni. W Kołobrzegu doszło do kolejnych prób wyłudzeń. Te zgłoszone zostały policji, która prowadzi postępowanie.
Jedna z osób, którą próbowano oszukać przedstawiła nam mechanizm działania, który ma być przestrogą dla potencjalnych ofiar. - Dzwoniący to niemal profesjonaliści w tym procederze – relacjonuje. - Przez pierwsze minuty rozmowy z tymi cwaniakami miałam naprawdę mętlik w głowie. Posłużyli się nawet rzeczywistym imieniem mojego syna – dodaje wspominając, że nie mieszka on w Kołobrzegu. Okazało się, że oszuści zadzwonili udając zrozpaczonego syna. Mówił, że miał wypadek, co od razu działa na wyobraźnię rodzica. - Dalsza konwersacja (a w mojej głowie burza myśli) to kwota jaką "syn" może się wykupić od poszkodowanych z wypadku, zapytałam ile potrzebuje, usłyszałam 54 000 złotych, a następnie , „ile masz pieniędzy w domu”? – relacjonuje niedoszła poszkodowana.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze