Do nietypowej sytuacji doszło we wtorek na podwórku przy ul. Dworcowej. Lokator jednego z budynków wezwał strażaków do uwięzionego w siatce gołębia. Ptak szamotał się na balkonie mieszkania w którym nikogo nie było – strażacy przyjęli więc zgłoszenie i przyjechali na interwencję. Niestety, nie byli w stanie podjechać pod budynek, ponieważ wjazd został całkowicie zablokowany przez samochód dostawczy jednej z firm kurierskich. Strażacy rozpoczęli poszukiwania osoby, która pozostawiła auto, trwały one dość długo i w rezultacie przeszukano kilka klatek. W końcu z jednej z nich wyszedł kurier, który obcesowo zaregował na uwagę, że stoi niezgodnie z przepisami, a zablokowany wjazd uniemożliwiłby skuteczne i szybkie działania strażaków np. w przypadku pożaru, gdzie liczy się każda sekunda. - Mogliśmy przecież wezwać policję – zauważył dowódca, na co kurier rzucił odjeżdżając – Zobaczysz, jeszcze będziesz coś zamawiał.
Drobną uwaga – w naszej redakcji doszło do wymiany zdań na temat tego, co może zrobić rozdrażniony kurier z zamówioną paczką, kiedy nie przepada za klientem. Otóż mamy kilka pomysłów, ale może Wy macie lepsze? W każdym razie, strażacka interwencja, choć zaczęła się z problemami, zakończyła pełnym sukcesem – gołąb odzyskał wolność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze