Rada Miasta Kołobrzegu przyjęła uchwałę w sprawie sprzedaży mieszkań komunalnych z bonifikatą. Oznacza to, że 103 lokale należące do miasta będą mogły zostać sprzedane dotychczasowym najemcom z co najmniej 15-procentową ulgą. Decyzja nie zapadła jednak jednogłośnie. Część radnych sprzeciwiła się projektowi, uznając go za społecznie niesprawiedliwy.
Według zwolenników uchwały (czyli radnych Koalicji Obywatelskiej), sprzedaż części lokali to krok w stronę uporządkowania miejskiego zasobu mieszkaniowego. Ryszard Szufel z KO podkreślał, że miasto nie zamierza pozbywać się wszystkich mieszkań komunalnych, a jedynie tych, które generują wysokie koszty utrzymania, co będzie, w rezultacie korzystne w obszarze finansowym dla samego miasta.
Wspólnota Samorządowa nie poparła uchwały. Jej przedstawiciele argumentowali, że sprzedaż lokali to w praktyce „wyzbywanie się majątku miasta za niewielki ułamek jego wartości". - Sprzedaż pewnej puli mieszkań oznacza przywileje dla jednej grupy osób, i jest to niesprawiedliwe społeczne, zasady powinny być jednakowe dla wszystkich mieszkańców naszego miasta – mówiła Renata Brączyk, przewodnicząca Wspólnoty Samorządowej.
Z podobnym stanowiskiem wystąpili radni PiS. Ich zdaniem również, zmniejszenie miejskiego zasobu mieszkaniowego nie rozwiąże problemów, a w dłuższej perspektywie utrudni reagowanie na potrzeby społeczne. Z kolei radny Krzysztof Plewko podkreślał, że miasto powinno egzekwować obowiązki lokatorów niż sprzedawać mieszkania.
Przypomnijmy; do sprzedaży trafią jedynie wybrane nieruchomości, głównie pojedyncze lokale znajdujące się we wspólnotach mieszkaniowych. Łącznie jest ich 103. Natomiast w zasobie komunalnym pozostaną mieszkania położone w strefie uzdrowiskowej oraz nowsze budynki, wybudowane po 1995 roku.
Uchwała wprowadza dwie stawki bonifikaty: 95 procent wartości rynkowej dla osób, które są najemcami lokalu powyżej 30 lat, oraz 85 procent dla tych, którzy mieszkają w lokalach ponad 20 lat. Ulgowe warunki zakupu nie obejmują jednak kosztów remontów i modernizacji przeprowadzonych przez miasto w ostatnich dziesięciu latach – te kwoty będą doliczane do ostatecznej ceny sprzedaży.
Kilka lat temu prezydent Anna Mieczkowska zrezygnowała ze sprzedaży mieszkań komunalnych. Wcześniej, za kadencji Janusza Gromka, lokale można było wykupić z dużą bonifikatą, uzależnioną od długości najmu. W efekcie wiele mieszkań trafiło w ręce prywatne, ale nie rozwiązało to problemu długiej kolejki osób oczekujących na przydział. Teraz miasto chce wrócić do tej formy sprzedaży, jednak w znacznie bardziej ograniczonym zakresie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze