Był już rowerem w Atenach, dotarł także do Maroka, a teraz postanowił zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Kołobrzeżanin Marcin Ryttel, znany jako Pseudocyklista, wyruszył w swoją najdłuższą i najbardziej wymagającą wyprawę. Tym razem chce przejechać około 5500 kilometrów, docierając aż do koła podbiegunowego w fińskiej Laponii i objechać cały basen Morza Bałtyckiego.
- Dziś wczesnym rankiem ruszyłem na swoją kolejną wyprawę rowerową. Będzie to najbardziej odległa ze wszystkich moich dotychczasowych podróży - napisał tuż przed wyjazdem.
Przed podróżnikiem trasa prowadząca przez Litwę, Łotwę i Estonię, dalej przez północną Finlandię, a następnie wzdłuż wybrzeża Szwecji z powrotem na południe. Cała podróż zakończy się po okrążeniu Morza Bałtyckiego, co według szacunków rowerzysty, ma zająć mu około miesiąca. - Pochodzę znad Bałtyku i od dziecka z zachwytem patrzyłem w morski horyzont, zastanawiając się, co się za nim kryje. Nadszedł wreszcie czas, by to zobaczyć. Ten czas jest teraz – zaznaczył na swoim Fb.
To kolejna ambitna podróż Pseudocyklisty, który od kilku lat udowadnia, że nawet najdalsze cele można osiągnąć siłą własnych nóg. Swoje wyprawy regularnie relacjonuje w mediach społecznościowych, gdzie obserwatorzy mogą na bieżąco śledzić jego kolejne kilometry i przygody. W ubiegłym roku, przypomnijmy, Ryttel został odznaczony przez dziennikarzy statuetką Konika Kołobrzeskiego. Pseudocyklista podczas swojej podróży do Marrakeszu zebrał ponad 56 tys. zł na leczenie i rehabilitację swojego ucznia Mateusza. Na co dzień kołobrzeżanin jest bowiem nauczycielem angielskiego i wychowawcą. Trzymamy kciuki.
Ci, którzy chcieliby wesprzeć podróżnika mogą to zrobić za pośrednictwem serwisu BuyCoffee.to.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze