Miał przy sobie rower i trzy siatki grzybów, ale nie wiedział, jak wrócić do domu. Zmarzniętego i wyczerpanego 95-latka zauważyli wieczorem w rejonie gościńskiej mleczarni druhowie miejscowej OSP. W tym samym czasie rodzina seniora zgłosiła jego zaginięcie.
Kamil Sułgut i Filip Boczkowski z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gościnie jadąc autem zauważyli starszego mężczyznę prowadzącego rower nieoświetloną drogą. Senior nie miał na sobie żadnych elementów odblaskowych. Strażacy zatrzymali się, aby sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy, a następnie powiadomili miejscowy posterunek policji.
Podczas rozmowy okazało się, że mężczyzna ma 95 lat i mieszka w Kołobrzegu. Około godziny 14 wybrał się na grzyby. W drodze powrotnej stracił orientację i nie potrafił odnaleźć właściwej drogi. Nie mógł również skontaktować się z bliskimi, ponieważ rozładował mu się telefon.
Senior był wyczerpany, zmarznięty i zdezorientowany. Przy sobie miał rower oraz trzy siatki zebranych grzybów. Gdy strażacy udzielali mu pomocy, jego zaniepokojona rodzina zgłaszała już zaginięcie policji. Po potwierdzeniu tożsamości 95-latka funkcjonariusze skontaktowali się z jego bliskimi.
Mężczyzna bezpiecznie wrócił do domu w Kołobrzegu. Strażacy zadbali również o pozostawiony rower i własnym transportem odwieźli go pod wskazany adres.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze