Pierwszy w historii Kołobrzegu marsz antyimigracyjny skomentował były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. W mediach społecznościowych ostro ocenił zachowanie części uczestników, nazywając ich „bandytami” i sugerując, że nie są anonimowi. Dlaczego?
Początkowo wydarzenie przebiegało spokojnie, jednak atmosfera uległa zaostrzeniu. Pod ratuszem grupa osób związanych ze środowiskiem kibicowskim odpaliła race i zaczęła wznosić wulgarne hasła.
„Panowie ‘patrioci’ w Kołobrzegu postanowili powiedzieć nam wszystkim, że trzeba ‘powiesić k…’. Kołobrzeg to nie jest duże miasto, myślę, że ludzie znają tych bandytów z nazwiska” – napisał Arłukowicz.
Manifestacja, której celem, według zapowiedzi organizatorów, było wyrażenie sprzeciwu wobec nielegalnej imigracji, w części przerodziła się w prezentowanie radykalnych postaw i haseł. Szacuje się, że w wydarzeniu mogło wziąć udział nawet 200 osób.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze