Reklama

 

 



Bagicz prawie jak Grenlandia? Czyli czego chcą władze Kołobrzegu, że wójt nie śpi po nocach

01/02/2025 18:16

Wójt Ustronia Morskiego Grzegorz Czachorowski publicznie poinformował radnych podczas sesji Rady Gminy, że obawia się przejęcia Bagicza przez Gminę Miasto Kołobrzeg. Do zaskakującej deklaracji miało dojść podczas wizyty wiceprezydent Ewy Pełechatej w Urzędzie Gminy. Miasto nie potwierdza i nie zaprzecza, czy chce dokonać aneksji Bagicza, ale podkreśla – zrobimy wszystko, aby wyremontować ulicę Kresową.

Bo to właśnie remont ul. Kresowej, a właściwie jedynej drogi, która będzie łączyć w przypadku tej inwestycji Podczele ze światem, stał się kością niezgody między obydwoma samorządami. Ujmując sprawę najprościej, miasto chce, aby Ustronie Morskie wyremontowało drogę prowadzącą przez Bagicz do Podczela. Na tę chwilę droga jest w bardzo złym stanie, na co wskazują także sami mieszkańcy osiedla Podczele. Jeśli nie zostanie wyremontowana, niemożliwa będzie przebudowa Kresowej – inaczej nie będzie możliwości dojechania, ani wyjechania z osiedla.

 

Reklama

Jak wyjaśniał G. Czechorowski do „propozycji" ze strony wiceprezydent Kołobrzegu doszło, kiedy nie zgodził się na remont tejże drogi. - Nam wystarcza taka jaka jest, nie leży w naszym interesie, aby podwyższać jej standard. To wówczas padły słowa, że miasto nie ma wyjścia i będzie dążyć do przejęcia, bo nie zainwestuje na nieswoim terenie(...) Ja się tego spodziewałem, już od pół roku siedzę i myślę wieczorami, co zrobić, aby zabezpieczyć interes gminy, zabezpieczyć naszą własność i działki – mówił urzędnik. Z jego słów wynika także, że wspomniany remont miał być jedynie pretekstem do zagarnięcia Bagicza. - Jest oczywiste, że miastu brakuje terenów, chce się rozbudowywać, ich zasoby się skończyły praktycznie, chcą zachować status uzdrowiska, potrzebują terenów do inwestowania – podkreślał wójt Ustronia, porównując sytuację gminy Ustronie Morskie do przejęcia Korzyścienka. - To jest identyczna sytuacja, sytuacja polityczna, jest ustawa, która na to pozwala(...). To siłowe przejęcie, a nie partnerskie rozmowy, mówią wprawdzie, że gminne działki pozostaną naszą własnością, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć – mówił G. Czachorowski.

 

Reklama

Słowa wójta wywołały dyskusję wśród radnych, niektórzy z nich podkreślali, że sytuacja to „czysty Bareja" i jeśli gmina wyremontuje drogę dla Kołobrzegu, to może będzie musiała także „postawić pięć kościołów". Wśród radnych znaleźli się także tacy, którzy zaznaczyli, że boją się, że za miesiąc nie będą mieli gdzie pracować, bo Kołobrzeg zabierze wszystko.

 

Zapytaliśmy kołobrzeski magistrat, czy miasto zamierza przejąć tereny Bagicza. - Nam zależy na remoncie ulicy Kresowej i zrobimy wszystko, aby doszedł on do skutku – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta. Urzędnik nie chciał jednak sprecyzować co znaczy „wszystko". - Mogę jedynie powiedzieć, że na pewno odbędzie się jeszcze rozmowa w sprawie remontu drogi, który umożliwi przebudowę Kresowej – dodaje rzecznik.

Reklama

 

Wygląda na to, że relacje między dwoma samorządami stały się mocno napięte. Przypomnijmy jedynie, że miasto zaplanowało remont Kresowej właśnie w tym roku. Inwestycja jest jedną z największych w ciągu ostatnich lat, a sprawy proceduralne są już na ukończeniu. Przebudowa tej arterii jest na tyle skomplikowana, że nie będzie tutaj możliwości wykonywania jej częściowo, tak, aby w trakcie remontu była przejezdna. Przygotowanie drugiej drogi jest więc w tej sytuacji koniecznością.

 

Do tematu wrócimy. (iws)

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/02/2025 19:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości