Radny z Kołobrzegu, Krzysztof Plewko, zaproponował budowę kontenerów mieszkalnych w Korzyścienku, aby w ten sposób rozwiązać problem zadłużonych lokatorów mieszkań komunalnych. Według niego, konieczne jest podjęcie stanowczych działań wobec tych osób, które mają znaczne zaległości czynszowe, a nie wykazują chęci ich uregulowania bądź odpracowania.
Przypomnijmy, że zadłużenie lokatorów wobec miasta Kołobrzeg osiągnęło 7,9 mln złotych, a rekordowy dług jednego z mieszkańców przekroczył 440 tys. zł. Największe zadłużenia dotyczą kwot od 500 zł do 5 tys. zł obejmując 138 najemców, około 16 osób ma dług czynszowy między 5 tys. a 10 tys. zł, kolejnych 20 mieszkańców - między 10 tys a 20 tys. zł, 16 osób zalega ze zapłatą zaległości sięgających od 20 tys. do 50 tys. zł., a 11 lokatorów od 50 do 100 tys. zł. Rekordzistów jest trzech i wszyscy posiadają długi wyższe niż 100 tys. zł. Ogólnie na 1496 mieszkań komunalnych wszystkich dłużników jest 802.
Miasto od lat podejmuje działania mające na celu zmniejszenie zadłużenia, m.in. poprzez program odpracowywania długów. Tak, jak pisaliśmy tutaj https://e-kg.pl/artykul/program-praca-zamiast-n1516300 , nie ma jednak praktycznie żadnego zainteresowania tym projektem – obecnie z takiej możliwości korzysta zaledwie 9 osób.
- Nie może być tak, że zadłużeni lokatorzy sobie nic z tego nie robią – mówił Krzysztof Plewko, podczas minionej sesji Rady Miasta. W rozmowie z naszym portalem radny podkreśla, że budowa kontenerów w Korzyścienku to doskonałe rozwiązanie i bat na dłużników. - Ten teren nie wymaga dużych nakładów finansowych, bo jest uzbrojony, w dodatku dobrze skomunikowany z miastem. Według mnie taka ewentualność stanowiłby mobilizację dla ludzi, którzy migają się od płacenia swoich należności.
Pomysł postawienia kontenerów socjalnych nie jest w Kołobrzegu nowy. Kilka lat temu mówił o tym sam Robert Cieciora, prezes kołobrzeskich TBS-ów. Również w innych miastach stosuje się takie rozwiązania, choć na ogół wzbudzają one duże kontrowersje społeczne.
Jak tłumaczy Ewa Pełechata, zastępczyni prezydent ds. gospodarczych, w Kołobrzegu każdy przypadek jest badany indywidualnie, a dłużnicy mają do dyspozycji różne formy pomocy i możliwości uregulowania zaległości. Mogą m.in. spłacać dług ratalnie, otrzymują także wsparcie w postaci dodatków mieszkaniowych. W wielu przypadkach to jednak nie pomaga, bo chęci brak, a sami dłużnicy wiedzą, że miasto nie może, mimo wyroku sądu o eksmisji, wyrzucić ich na bruk. Urzędnicy muszą zapewnić takim osobom lokal zastępczy, a takich zwyczajnie w mieście brakuje.
Może więc kontenery są dobrym rozwiązaniem?
Podziel się swoją opinią w komentarzu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze