Miasto nie będzie zmieniało uchwały z 2009 roku – taka jest decyzja urzędników w sprawie wniosku radnego Adriana Tomickiego. Przypomnijmy: młody działacz chciał uregulowania kwestii korzystania z wyrobów tytoniowych w dzielnicy nadmorskiej i utworzenia specjalnych stref dla osób palących. Pisaliśmy o tym tutaj.
Oznacza to, że wolne od dymu papierosowego pozostaną miejsca w przestrzeni publicznej, które są wskazane przez ogólnopolskie przepisy czyli m.in. przystanki komunikacji miejskiej, place zabaw, lokale, pociągi, zakłady lecznicze, obiekty kultury itp. oraz te, które wskazali sami samorządowcy; w przypadku naszego miasta jest to plaża, która weszła w strefę chronioną od dymu uchwałą z 2009 roku.
Dlaczego miasto nie chce rozszerzenia takiej strefy? Jak poinformował nas rzecznik prasowy magistratu Michał Kujaczyński, to rozwiązania, które powinny być wdrażane systemowo przez państwo, a nie samorządy. - Także z tego powodu, że nie chcemy tworzyć pustych zakazów, których nie jesteśmy w stanie egzekwować – mówi urzędnik. Z tego samego powodu odrzucono petycję kołobrzeskiego Ekonoma o wprowadzenie zakazu palenia na Skwerze Pionierów. Straż Miejska nie ma możliwości, aby regularnie monitorować takie miejsca. Nie kontroluje również plaży, gdzie taki zakaz funkcjonuje, ma jednak obowiązek reagowania na zgłaszane w tej sprawie skargi. Są one sporadyczne.
Nie ulega jednak wątpliwości, że palacze będą mieli pod górkę – coraz częściej pojawiają się dowody braku społecznej akceptacji dla nałogowców, którzy palą w miejscach publicznych i nie tylko. Głośnym echem odbiła się niedawno debata na temat karania za palenie na balkonach w budynkach wielorodzinnych – do Ministerstwa Zdrowia w maju wpłynęła petycja w tej sprawie.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze