Reklama

 

 



„Brak porozumienia kosztem mieszkańców" - kolejne spotkanie w sprawie „kryzysu" śmieciowego

25/07/2018 07:12

Śmieci to ostatnio najbardziej gorący, mimo afrykańskich upałów, temat w mieście. Podczas dzisiejszej Komisji Komunalnej poświęconej tej sprawie, nie brakowało emocji, oskarżeń i tłumaczeń co, gdzie i dlaczego zawiodło i doprowadziło do „śmieciowego" paraliżu w mieście. Jedno jest pewne – samorządowcy doskonale zdają sobie sprawę, że to temat na którym, przed samymi wyborami, można się „nieźle" wypromować.



Widzę, że kampania wyborcza rozpoczęła się w Kołobrzegu na śmieciach – mówił jeden z przedstawicieli wspólnot, obecny na spotkaniu. Podczas zebrania komisji doszło m.in. do wzajemnych oskarżeń ze strony władz miasta i radnych opozycyjnych dotyczących polityki śmieciowej w mieście. Pojawiło się jednak również wiele merytorycznych zarzutów i wyjaśnień, dzięki którym, być może, będą możliwe zmiany w systemie, który obecnie mocno szwankuje.

Na zebraniu obecni byli; radni i samorządowcy, urzędnicy, przedstawiciele wspólnot i osiedli mieszkaniowych, a także władze ATF-u (nowa firma odbierająca śmieci - dot.red.) i prezes Zieleni Miejskiej. Dzięki temu spotkaniu mieszkańcy mogli usłyszeć, że śmieciowe zamieszanie spowodowane było m.in. brakiem porozumienia między nowym operatorem, Zielenią Miejską i Urzędem Miasta. Przykładem jest choćby, decyzja Zenona Malinowskiego, prezesa ZM, o nie sprzedawaniu i nie dzierżawieniu pojemników na śmieci firmie ATF, co skutkowało ponad dwutygodniowym zamieszaniem związanym z odbieraniem starych i przywożeniem nowych pojemników. Firmy nie doszły ze sobą również do porozumienia w sprawie wspólnego harmonogramu związanego z pojemnikami. Rezultat? Część mieszkańców nawet przez kilka dni musiała obejść się bez śmietników.

Przedstawiciele wspólnot mówili nie tylko o problemach z odbiorem śmieci; ich bardzo późnym odbieraniem, zbyt rzadkim opróżnianiem pojemników, ale również o kłopotach z sortowaniem odpadów, a przede wszystkim małą liczbą dzwonów i ich oddaleniem od pojemników na śmieci i posesji. Radni KK przyjęli więc wniosek o zwiększeniu liczby takich kontenerów w mieście. Cześć mieszkańców pytała również o cenę śmieci, która, mimo faktu, że wybrano tańszego operatora, wciąż jest bardzo droga. Pojawiła się również dyskusja na temat sposobu płacenia za odpady – w Kołobrzegu płacimy „od wody", natomiast radny Młynarczyk przekonywał do słuszności pobierania opłaty za objętość śmieci, czemu sprzeciwiła się Wioletta Dymecka. Wiceprezydent Jerzy Wolski stwierdził, że kryzys śmieciowy został zażegnany i system działa coraz lepiej. Faktem jest jednak, że coraz więcej mieszkańców nie chce sortować śmieci, o czym pisaliśmy tutaj. Wygląda na to, że może to być kolejny problem z którym przyjdzie się zmierzyć kołobrzeskim urzędnikom.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości