Reklama

 

 



Branża hotelarska apeluje o pomoc do miasta. „Dzisiaj każdy odłożony wydatek pozwoli być może na utrzymanie miejsca pracy”

24/11/2020 14:23

- Sytuacja jest bardzo trudna – mówił podczas posiedzenia Komisji Sportu i Turystyki Mariusz Ławro, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego.



- Wiosną żyliśmy nadzieją, że będą wakacje, że uda się nam ratować nasze biznesy, uda się ruszyć całą branżę, ale nikt się nie spodziewał chyba, że przyjdzie nam zmierzyć się z jeszcze większym kryzysem – mówił Ławro. - Dzisiaj trudno patrzeć w przyszłość z optymizmem(...). Wiadomo już wstępnie, że hotele i pensjonaty będą zamknięte do 17 stycznia(...). Czekamy na pomoc ze strony państwa, żeby to przetrwać, bo nie sądzę, abyśmy mogli na swoich barkach udźwignąć cały ciężar utrzymania pracowników przez 6 miesięcy(...). Przed nami zima, będzie bardzo trudno(...). Ja jestem zdania, że zaczniemy funkcjonować w miesiącu kwietniu, może marcu. Następne miesiące w naszym mieście, to miesiące bez turystów – tłumaczył prezes RSTU.


Ławro podkreślił, że już teraz wiele podmiotów zastanawia się, czy obejdzie się bez zwolnień pracowników. - Tego by nikt nie chciał i apelujemy o jak najszerszą pomoc – mówił podczas posiedzenia komisji.


Prezes podkreślił, że rząd, w tym wiceminister Gowin obiecał pomoc dla przedsiębiorców z branży turystycznej. Zaapelował jednak również do władz miasta. - Wielu przedsiębiorców zastanawia się również co z podatkami lokalnymi. Bo skoro nie prowadzimy działalności gospodarczej, a płacimy taki podatek, to czy w jakiś sposób będziemy mogli liczyć na pomoc ze strony miasta?(...). Czy przedsiębiorcy składając dokumenty do urzędu miasta, wykazując swoje trudności finansowe, taką pomoc dostaną, czy w postaci odroczenia, czy umorzenia podatków od działalności gospodarczej?(...). Dzisiaj każde umorzone wydatki możemy przełożyć choćby na utrzymanie miejsca pracy – mówił.


Prezes RSTU podkreślił również, że to, co dzieje się w branży turystycznej przekłada się na kondycję gospodarczą miasta. - Jeśli my nie funkcjonujemy, to nie funkcjonują również np. dostawcy czy to towarów czy usług – mówił. Zaapelował również o zrozumienie. - Pojawia się wiele opinii, że jako branża nie powinniśmy tak narzekać, ale niestety sytuacja jest trudna i ma przełożenie na całą lokalną społeczność – podkreślał. - Mamy nadzieję, bo chcemy pracować i płacić podatki, że za kilka miesięcy uda się nam odbudowywać naszą kołobrzeską gospodarkę.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości