Reklama

 

 



Budżet uchwalony. Według zaplecza prezydent „prorozwojowy" i „racjonalny", zdaniem opozycji „bez wizji" i „bez współpracy"

18/12/2019 16:55

Głosami radnych z Kołobrzeskich Razem i Nowego Kołobrzegu uchwalono budżet na 2020 rok. Krytycznie do tego projektu uchwały odnieśli się radni klubów Prawa i Sprawiedliwości oraz Jacka Woźniaka. Winę zrzuciliście na rząd, koszty na mieszkańców – mówił Bejnarowicz. Hok stwierdził: budżet jest formą kompromisu, zapewnia finansowanie obligatoryjnych zadań gminy.



Dyskusja na temat projektu budżetu podczas środowej sesji trwała kilka godzin. Jego założenia przedstawiła prezydent Anna Mieczkowska, która nazwała go „trudnym", ale „dającym gwarancję dobrego rozwoju miasta". Jak stwierdziła urzędniczka, mimo ciężkiej sytuacji, związanej z wysokim deficytem (ponad 60 milionów złotych), miasto nie rezygnuje z przeprowadzenia inwestycji, na które przeznaczono 20 procent wydatków. Mieczkowska podkreślała również, że ogromny deficyt jest spowodowany polityką rządową i niedofinansowaniem zadań należących do państwa.


W podobnym tonie wypowiadał się Bogdan Błaszczyk z Kołobrzeskich Razem, który podkreślił jednocześnie, że budżet jest „prorozwojowy", bo „mimo trudności zakłada realizację inwestycji i programów społecznych". Adam Hok, przewodniczący Nowego Kołobrzegu, stwierdził natomiast, że wypracowany budżet jest „kompromisowy, racjonalny i bezpieczny", bo przede wszystkim „pozwala na finansowanie obligatoryjnych zadań gminy".


Innego zdania byli radni opozycji. Izabela Zielińska z klubu Obywatelski Kołobrzeg Jacka Woźniaka, zaznaczyła, że jej klub niepokoi fakt przeznaczania nadwyżki finansowej z poprzednich lat na zmniejszanie deficytu zamiast wdrażania potrzebnych dla miasta inwestycji. Maciej Bejnarowicz lider klubu PiS, zarzucił prezydent brak współpracy z radnymi opozycji. Podkreślił, że przy tworzeniu projektu budżetu nie odbywały się potrzebne spotkania, które pozwoliłyby na osiągnięcie kompromisu. Przewodniczący klubu PiS stwierdził również, komentując zaplanowane w budżecie podwyżki, że prezydent „zrzuca winę na rząd, a koszty na mieszkańców", a sam projekt budżetu nazwał „bez wizji".


Konsyliacyjnie do sprawy starał się podejść Dariusz Zawadzki z Kołobrzeskich Razem, który zauważył, że „budżet jest jak kołderka i ta kołderka jest zawsze za mała, bo każdy ciągnie ją w swoją stronę". Radny podkreślał, że w sprawach dotyczących finansów „ szklanka jest zawsze dla kogoś do połowy pełna albo pusta" i podkreślał, że projekt jest pewnego rodzaju koncepcją, która i tak ulega zmianom w ciągu roku.


Ostatecznie projektu budżetu nie poparli radni PiS-u i Obywatelskiego Kołobrzegu Jacka Woźniaka. Został uchwalony większością głosów Kołobrzeskich Razem i Nowego Kołobrzegu.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości