
- Do maja odwołano wszystkie grupowe rezerwacje niemieckich turystów. Nie przyjedzie również część gości ze Skandynawii – mówi Krzysztof Kozaryn, kierownik marketingu i sprzedaży hotelu New Skanpol. To nie jedyny obiekt, który w Kołobrzegu, musiał anulować rezerwacje, lub ich część, zagranicznych turystów. Obawy gości spoza naszego kraju związane są z bliskością działań wojennych. Jeszcze większe problemy mają miasta i uzdrowiska położone na południu Polski.
Zagraniczny turyści tłumnie bowiem rezygnują z wycieczek do Krakowa czy Zakopanego. Jak informował media wiceprezydent Krakowa, Bogusław Kośmider, skala tych odwołań jest duża i sięga około 40 procent rezerwacji. Wojna w Ukrainie ma jednak również wpływ na ruch turystyczny w takich miastach jak Gdańsk, Poznań i, jak się okazuje, Kołobrzeg. - Zauważalny jest mniejszy ruch rezerwacyjny, jeśli chodzi o porównanie do ubiegłego roku w tym okresie – przyznaje Mariusz Ławro, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego w Kołobrzegu. M. Ławro dodaje jednak, że nie dotyczy to turystów krajowych. - Tutaj sprawa jest jasna; Kołobrzeg ze względu na swoje położenie, może zyskać tych gości, którzy nie chcą, właśnie z powodu bliskości sąsiedztwa z Ukrainą, pojechać na południe – wyjaśnia prezes RSTU. Problemem jest natomiast turysta zagraniczny na którego zwyczajnie nie da się wpłynąć. Ta sytuacja, dotycząca praktycznie całej Polski, pokazuje, że nasz kraj jest postrzegany obecnie jako miejsce ryzyka.
Branża turystyczna, już od kilku lat, ma wyraźnie „pod górkę”. Działania wojenne w Ukrainie mogą spowodować spowolnienie jej odbudowy po latach pandemii. Jednak, jak podkreśla prezes Ławro, Kołobrzeg nie będzie w sezonie narzekał na brak turystów, nawet jeśli będą to głównie goście krajowi. - Mogę jedynie namawiać na to, aby nie odkładać rezerwacji na później, bo może się okazać, że mimo szerokiej oferty noclegowej, nie będzie już miejsc w dogodnym terminie – mówi prezes RSTU.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Turyści to nic w porównaniu z inwestycjami. Firmy zastanowią się dwa razy zanim otworzą w Polsce nową siedzibe lub magazyn/fabryke. Wschodnia Polska to już wogóle
Branża turystyczna jest do przodu nie kłamcie
Jak nie ma miejsca dla uchodźców to będą dla turystów??
Dajcie spokój. 90 % na święta pokoi sprzedane.
Zawsze jest źle, więc to żaden temat.
Odwołujący przyjazdy mają rację. Mieli przyjechać do Polski, a nie do kraju gdzie dominują napisy nie "po polsku" i flagi innego państwa. Gdzie liczyli na przystępne ceny, a tu...i drogo i inflacja. Gdzie władze są "sługą" innego narodu, a propaganda...... Lepiej Chorwacja czy nawet Albania.
Turyści to nic w porównaniu z inwestycjami. Firmy zastanowią się dwa razy zanim otworzą w Polsce nową siedzibe lub magazyn/fabryke. Wschodnia Polska to już wogóle
Branża turystyczna jest do przodu nie kłamcie
Jak nie ma miejsca dla uchodźców to będą dla turystów??