Wracamy do planowanej inwestycji przy ul. Arciszewskiego, która od kilku tygodni wzbudza duże emocje. W zachodniej dzielnicy Kołobrzegu, na zalesionym i dziewiczym dotąd terenie, ma powstać dokładnie sześć budynków z 219 apartamentami. Pozwolenie na budowę zostało już wydane, co w kontekście petycji sprzeciwiającej się tej inwestycji, znacząco ogranicza możliwość jej zablokowania.
Co istotne, decyzja ta nie jest nowa; została wydana 22 lipca 2024 roku. Oznacza to, że inwestorowi pozostał około rok na rozpoczęcie prac budowlanych, inaczej pozwolenie wygaśnie. Zgodnie z dokumentacją, na tym terenie powstanie sześć budynków pensjonatowych z częścią usługową oraz garażem podziemnym.
Projekt oparto na obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z 2018 roku. Jak wskazują urzędnicy Starostwa Powiatowego, inwestycja pod tym kątem spełnia wszystkie wymagania formalne.
Planowane obiekty będą miały od 5 do 6 kondygnacji nadziemnych i osiągną wysokość od 16,34 do 20,78 metra. W praktyce oznacza to powstanie rozbudowanego kompleksu o charakterze turystyczno-apartamentowym, wyraźnie wyższego od części okolicznej zabudowy, w tym budynków Zespołu Szkół Morskich.
Przypomnijmy, że planowana inwestycja spotkała się z krytyką części mieszkańców. Obawy dotyczą przede wszystkim intensyfikacji zabudowy w strefie uzdrowiskowej, która dotąd pozostawała zielona i niezabudowana. W odpowiedzi na te obawy powstała petycja przeciwko budowie apartamentów, którą podpisało ponad 600 osób. Jej autorzy wskazywali m.in. na zagrożenie dla nadmorskiej przyrody oraz utratę jednego z ostatnich naturalnych i dziewiczych miejsc w Kołobrzegu.
Nie wiadomo, kiedy ruszy budowa apartamentowców. Przypomnijmy jedynie, że do działki nie ma dojazdu, a do miejsca planowanego kompleksu prowadzi jedynie ścieżka rowerowa R10. W praktyce oznacza to brak drogi przystosowanej zarówno do przejazdu ciężkiego sprzętu budowlanego, jak i późniejszej obsługi kilkuset apartamentów.
Rozwiązaniem miałaby być budowa nowego łącznika drogowego na trasie Arciszewskiego - Klonowa - Wylotowa, który przebiegałby, co należy podkreślić, również przez teren leśny. Miasto chce, aby koszty jego budowy pokrył inwestor. Na tę chwilę nic nie wiadomo o decyzjach dotyczących realizacji takiego dojazdu.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze