W ubiegłym tygodniu ponad setka mieszkańców zadeklarowała pisemnie rezygnację z sortowania śmieci. Wskaźnik tych, co rezygnują jest coraz większy. Powód? Niższe opłaty dla tych, którzy nie sortują i zamieszanie związane z nowymi zasadami segregacji.
Dla samorządu taka prawidłowość nie wróży niczego dobrego. Jak podkreślił, na środowym spotkaniu w sprawie śmieci, wiceprezydent Jerzy Wolski, nowe rozporządzenie narzucone przez Unię Europejską, nakłada na samorządy wymóg coraz wyższego wskaźnika segregacji śmieci. Brak realizacji takiego wymogu będzie groził, w przyszłości, obciążeniem miejskich budżetów wysokimi karami.
Tymczasem, jeśli utrzyma się dotychczasowa tendencja, wskaźnik sortowania śmieci w Kołobrzegu, może być niższy niż w ubiegłym roku. W ostatnim czasie do magistratu wpływa tygodniowo od kilkudziesięciu do stu deklaracji o rezygnacji z segregacji śmieci. Powód to przede wszystkim niższe, niż dotychczas, stawki za brak sortowania. Taką decyzję uchwaliła większość radnych na styczniowej sesji Rady Miasta – do niedawna opłata za zbiórkę selektywną wynosiła 3,30 zł za metr sześcienny (w Kołobrzegu odpady rozlicza się od zużycia wody - dop.red.). Brak segregacji kosztował dodatkowo 100 procent tej opłaty (czyli razem 6.60 zł), a obecnie wszystko wynosi jedynie 4,95 zł. Dla wielu mieszkańców taka opłata to niewielki koszt za pozbycie się problemu związanego z sortowaniem śmieci.
Tymczasem jeśli sytuacja się nie zmieni, w przyszłości, miasto będzie musiało dokonywać selekcji na innym, niż u samego źródła, poziomie odbioru odpadów. Będzie więc potrzebna sortowania śmieci. - O takim rozwiązaniu również myślimy – mówił na spotkaniu Jerzy Wolski. To problem, który będzie jednak dotyczył nowych władz miasta, wybranych w wyborach samorządowych. Sami mieszkańcy, którzy uczestniczyli w środowym zebraniu, podkreślali, że rozwiązaniem takiej sytuacji, może być ekonomiczne nagradzanie tych, którzy selekcji dokonują.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze