
Katarzyna Bosacka, ekspertka od żywienia i gwiazda TVN, na swoim fanpage podzieliła się restauracyjnymi „paragonami grozy” z całej Polski. Dziennikarka otrzymała je od swoich czytelników, których poprosiła o taką akcję, podczas majowych wypraw nad morze czy góry. Gospodyni programów chciała w ten sposób sprawdzić ile pieniędzy Polacy wydają na posiłki podczas wycieczek. Wśród przesłanych paragonów znalazł się rachunek z kołobrzeskiej restauracji – jednak, jak zgodnie stwierdziła sama autorka inicjatywy oraz jej odbiorcy, trudno uznać go za wygórowany.
Rachunek pochodził z kołobrzeskiej restauracji. Wynika z niego, że za dwa kawałki halibuta i frytki odwiedzający zapłacił 139 złotych. Internauci zwrócili uwagę, że nie jest to przesadna cena. Ze ich zdaniem zgodziła się również Bosacka.
- Wszystko drożeje, a co za tym idzie restauratorzy muszą podwyższać swoje ceny - nic w tym dziwnego. Warto jednak przed zakupem zerknąć na cennik albo sprawdzić, ile może ważyć kawałek ryby, bo cena podawana jest zazwyczaj na 100 g, a my w pośpiechu możemy nie zwrócić na to uwagi - napisała dziennikarka.
Bosacka podkreśla, że publikacja paragonów z lokali gastronomicznych ma na celu ''informowanie konsumentów, zaktywizowanie ich, ale także zwrócenie uwagi na problem (zjawisko), a nie wywołanie sensacji'' - czytamy na profilu "Wiem co jem".

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A aja odnoszę wrażenie, że drugi rok z rzędu ktoś zaczyna straszyć Polaków paragonami...A nikt nie widzi co się dzieje w sklepach na co dzień? Ile kosztuje chleb? bułki? Ile kosztuje teraz pierś z kurczaka nawet w markecie? Za kawę na stacjach benzynowych płaciło się po 7-8 zł Teraz wszędzie 10 zł i więcej? Nikt nie widzi cen paliw? Dla marud sprawdźcie ile kosztuje doba w kołobrzeskich hotelach... takich rybek zjedlibyście kilkanaście...
Dziennikarze nie mają się czym zajmować , dzięki paragonom mają się czym zajmować i zarabiać. paragony już nie aktualne. czy wszystkie paragony i faktury za gaz, prąd, paliwo!!!
Ojejciu biedny tvn.Ciekawe czemu nie straszyli wcześniej jak tu bywali i kręcili programy...
Oj, znowu się zaczyna????. A ja w Grzybowie pod Kołobrzegiem zjadłem fląderkę smażoną (2 kawałki) do tego ziemniaczki gotowane i suróweczka za 30 zł do tego pyszny rosołek za 9 zł i kompot za 4 zł. Z jedzeniem jest podobna sytuacja jak ze wszystkim, np. kupisz masło za 8 zł jak i za 18 zł.
A aja odnoszę wrażenie, że drugi rok z rzędu ktoś zaczyna straszyć Polaków paragonami...A nikt nie widzi co się dzieje w sklepach na co dzień? Ile kosztuje chleb? bułki? Ile kosztuje teraz pierś z kurczaka nawet w markecie? Za kawę na stacjach benzynowych płaciło się po 7-8 zł Teraz wszędzie 10 zł i więcej? Nikt nie widzi cen paliw? Dla marud sprawdźcie ile kosztuje doba w kołobrzeskich hotelach... takich rybek zjedlibyście kilkanaście...
Dziennikarze nie mają się czym zajmować , dzięki paragonom mają się czym zajmować i zarabiać. paragony już nie aktualne. czy wszystkie paragony i faktury za gaz, prąd, paliwo!!!
Ojejciu biedny tvn.Ciekawe czemu nie straszyli wcześniej jak tu bywali i kręcili programy...