Radny Adrian Tomicki ( klub PiS) jeszcze niedawno deklarował, że na stałe mieszka w Kołobrzegu. Tymczasem, jak wynika z dokumentów złożonych podczas rejestracji w komisji wyborczej, sam wskazał jako miejsce zamieszkania... Dygowo.
Miejsce zamieszkania młodego radnego już kilka miesięcy temu było gorącym tematem poruszonym w ramach „misji odwetowej” przez kluby obecnej Koalicji Obywatelskiej i Wspólnoty Samorządowej. Działacz klubu Prawa i Sprawiedliwości złożył bowiem interpelację w której pytał o miejsca zatrudnienia miejskich radnych, a nawet wystąpił z tym tematem w jednej z telewizji. Przez Radę Miasta przeszła wówczas burzliwa dyskusja, zaś do wojewody trafił wniosek części radnych o zbadanie miejsca zamieszkania A. Tomickiego, którego podejrzewano o podanie fikcyjnych danych w tej kwestii. Sprawa ostatecznie rozeszła się po kościach, aż do teraz i to na skutek działania samego... zainteresowanego.
Dodajmy bowiem, że Adrian Tomicki od początku deklaruje, że mieszka w Kołobrzegu. Gdyby tego nie zrobił nie mógłby zasiadać w Radzie Miasta. Miejsce zamieszkania ma bowiem kluczowe znaczenie dla spełnienia wymogów wyborczych do lokalnych samorządów – radnym danego regionu może zostać tylko jego mieszkaniec, dla którego tenże region jest ośrodkiem życiowym.
Radny Tomicki na co dzień więc studiuje w Szczecinie, deklaruje, że mieszka w Kołobrzegu, a w formularzu rejestracyjnym do komisji wyborczej (wszak za chwilę wybory prezydenckie), jako miejsce zamieszkania wpisuje Dygowo. I tutaj trzeba przyznać trochę się pogubiliśmy. Najwyraźniej jak sam radny Tomicki.
W tej kwestii młody działacz nie jest jednak pionierem. Historia pamięta przypadek Piotra Rzepki, młodego radnego, który na co dzień pracował i mieszkał w Szczecinie, czy lidera klubu PiS Macieja Bejnarowicza, od lat funkcjonującego już poza Kołobrzegiem – w Grzybowie.
Aktualizacja: rozmawialiśmy z radnym Adrianem Tomickim, który podkreśla, że formularz rejestracyjny do Obwodowej Komisji Wyborczej wypełnił prawidłowo, podając jako adres zamieszkania Kołobrzeg. Radny zapewnia także, iż dopełnił wszelkich formalności i aktualizacji związanych ze zmianą miejsca zamieszkania w Centralnym Rejestrze Wyborców. Skąd zatem pochodzi informacja, że mieszka on w Dygowie? Przypomnijmy, że dokument zawierający takie dane, podpisany przez komisarza wyborczego, został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej. Zdaniem radnego jest to wynik błędu urzędnika. Czy to jest możliwe? Sprawę będziemy weryfikować.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze