Maskotki Labubu kolorowe stworki o szerokich uśmiechach i karykaturalnych rysach twarzy szturmem zdobyły cały świat, a także stały się, a właściwie ich podróbki, prawdziwym hitem tegorocznych wakacji nad Bałtykiem.
Na kołobrzeskich straganach można je spotkać niemal na każdym kroku: w wersjach miniaturowych, pluszowych i plastikowych. Jednak popularność zabawek wywołała też burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych.
Jedna z mieszkanek powiatu kołobrzeskiego opublikowała na swoim profilu grafikę z ostrzeżeniem: „Koszmar Labubu. Ostrzeżenie dla rodziców”. Autorzy tej treści sugerują, że zabawki mają „demoniczną estetykę” i mogą „być furtką do świata ciemności”. W poście przywołano też rzekome relacje rodziców mówiących o „koszmarach, lękach i nocnych gościach”, które miały pojawić się u dzieci posiadających maskotkę.
Post, zebrał niemal sto polubień, również jednego z kołobrzeskich radnych - tak na niego trafiliśmy, został także udostępniony ponad dwieście razy. Większość internautów poparła stanowisko autorki, podkreślając niepokojący wygląd zabawki.
Tymczasem na kołobrzeskich straganach Labubu wciąż sprzedaje się znakomicie. Sprzedawcy przyznają, że maskotka to „hit sezonu”, często kupowana jako pamiątka znad morza. Podróbki, które są w „bałtyckim” obiegu różnią się oczywiście jakością wykonania od oryginalnych produktów inspirowanych nordyckim folklorem. Czy one także mogą być niebezpieczne dla przeciwników mody na Labubu? Tego nie wiemy.
Jedno jest pewne - pluszowy stworek, dla jednych jedynie uroczy, dla innych diaboliczny gadżet wzbudza ogromne emocje nie tylko wśród dzieci, ale też w świecie dorosłych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Boże Krw4 popłaczcie się XD Takie artykuły pokazują tylko jakie self awarness walonej mrówki mają ludzie którzy w to wierzą