
Do samorządów, w tym także Kołobrzegu, trafiły już tabletki z jodkiem potasu. Lek, który przeciwdziała skutkom pojawienia się opadu radioaktywnego jest przechowywany przez Miejską Komendę Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu i ma trafić m.in. do szkół i przedszkoli. Wszystko w ramach działań rządowych „na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego” - według komunikatu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Dlaczego więc jest dystrybuowany teraz? - W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej – czytamy w komunikacie MSWiA. Resort podkreśla również, że niebezpieczeństwo ewentualnego zagrożenia radiacyjnego na tę chwilę nie istnieje, a sytuacja jest monitorowana przez Agencję Atomistyki. Działania rządu są więc obecnie traktowane jako standardowa procedura.
- Mogę jedynie potwierdzić, że takie tabletki do nas dotarły – mówi w rozmowie z naszym portalem rzecznik kołobrzeskiego magistratu Michał Kujaczyński. W dalszej kolejności miasto będzie musiało rozdysponować lek. Tabletki trafią, jak w innych samorządach, m.in. do szkół i przedszkoli, a także do wskazanych przez samorząd miejsc z których będą mogli, w razie potrzeby, odebrać je mieszkańcy. Według nieoficjalnych informacji do Kołobrzegu trafiło 70 tys. sztuk jodku potasu.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze