Z wjazdu do ścisłego centrum zniknęły donice, a to zachęciło część kierowców do korzystania z trasy, która formalnie wciąż pozostaje zamknięta dla ruchu. Codziennie tą drogą przejeżdżają samochody, choć oznakowanie wyraźnie wskazuje, że na tę chwilę wjazdu do centrum nie ma. Kiedy będzie? Zapytaliśmy o to urzędników z miasta i powiatu.
Prezydent Anna Mieczkowska w marcu zapowiedziała powrót do zmian organizacji ruchu sprzed projektu „CentrumOdNowa". Walczyli o to przedsiębiorcy ze starówki i ostatecznie magistrat zrezygnował z zamknięcia śródmieścia dla ruchu kołowego. Wprowadzenie starych-nowych zmian nie dzieje się jednak od razu. Procedura ich wprowadzenia wygląda następująco; miasto sporządza projekt organizacji ruchu, starostwo po analizie je zatwierdza, wykonywane i montowane jest nowe oznakowanie. Obecnie cały projekt znajduje się w starostwie i jak usłyszeliśmy od szefa urzędu Mirosława Tessikowskiego jego zatwierdzanie jest właściwie nie finiszu. W tym konkretnym przypadku tempo analizowania zmian jest ekspresowe, bo dokumentacja trafiła do starostwa dwa tygodnie temu.
Wielu kierowców jednak od kilku dni przejeżdża przez śródmieście, choć nowe zasady organizacji ruchu jeszcze nie obowiązują. Dzieje się tak dlatego, że miasto zabrało z ulicy Narutowicza donice, które stanowiły fizyczną barierę dla wjazdu do centrum. - Rzeczywiście znaleźliśmy nowe miejsce dla nich, będą stały koło baszty lontowej – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. Przypominamy jednak, że oznakowanie nie zostało zmienione, a przejazd przez centrum w dalszym ciągu jest naruszeniem przepisów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze