Na naruszenie prawa wyborczego wskazał Maciej Bejnarowicz. Lider klubu PiS odniósł się do faktu, że konferencję wyborczą Koalicji Obywatelskiej zorganizowano w sali Urzędu Miasta. - Nikogo nie agitowaliśmy – odpowiadają uczestnicy spotkania, ale przyznają też: jest w tym pewna niezręczność. Tymczasem politycy PiS na krótkim briefingu poinformowali, że sprawa trafi do prokuratury.
Przepisy wyborcze bardzo wyraźnie wskazują w jakich miejscach nie można prowadzić kampanii, a należą do nich urzędy gminy, urzędy miasta czy starostwa powiatowe.. To wykroczenia zagrożone grzywną. - Naruszono prawo – mówił podczas składania interpelacji na środowej sesji Maciej Bejnarowicz – Zwołanie konferencji miało tak naprawdę na celu agitację wyborczą, nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydatów Koalicji Obywatelskiej. Zgodnie z artykułem 108 pkt 1 kodeksu wyborczego, nie można agitować w jednostkach samorządu terytorialnego.
Lider PiS-u w Radzie Miasta odniósł się do konferencji „Piątka dla Kołobrzegu" (można ją obejrzeć tutaj), którą Koalicja Obywatelska zorganizowała we wtorek w sali Urzędu Miasta. Uczestnikiem spotkania była również prezydent Anna Mieczkowska.
Salę wynajęliśmy i mamy oczywiście fakturę. Nikogo nie agitowaliśmy, nie chodziliśmy po urzędzie i nie przekonywaliśmy, żeby głosował na koalicję. To było spotkanie zamknięte, tylko dla mediów – wyjaśnia Mirosław Tessikowski, członek zarządu powiatu oraz uczestnik spotkania. Jednak, jak przyznaje działacz Platformy Obywatelskiej, wynajęcie sali urzędowej do takiej konferencji było pewną „niezręcznością".
Doszło do niej jednak, według Tessikowskiego, w wyniku sytuacji losowej. - Mieliśmy problem z salą, a przed samą konferencją staraliśmy się wynająć inną, ale wszystkie były po prostu zajęte. Stąd decyzja o tym, aby spotkanie odbyło się w magistracie, oczywiście w opłaconej przez nas sali – mówi członek Platformy.
Mirosław Tessikowski nie zgadza się z zarzutami opozycji o naruszeniu kodeksu wyborczego. - Niedawno przeczytałem wypowiedź internauty na jednym z portali, który wskazywał, że podczas konferencji dotyczącej podpisania umów na dofinansowanie dróg w Urzędzie Gminy, byli obecni między innymi Henryk Carewicz i Czesław Hoc, którzy z tymi umowami nie mieli nic wspólnego. Mimo tego zabierali głos, czynnie uczestniczyli w spotkaniu. Jeśli według PiS-u my agitowaliśmy w magistracie, to takie wystąpienia również uważamy za agitację – twierdzi samorządowiec.
Maciej Bejnarowicz złożył interpelację w sprawie organizacji konferencji. Sprawę będzie musiał więc również wyjaśnić Urząd Miasta.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze