Reklama

 

 



Drogie auto prezydenta? Urzędnicy odpowiadają

29/05/2018 07:50

Wynajem auta pozwala na zaoszczędzenie wielu pieniędzy i czasu – to odpowiedź urzędników na wyniki kontroli Komisji Rewizyjnej, która dotyczyła prezydenckiego samochodu. Radni obliczyli, że magistrat płaci obecnie dwa razy więcej niż za poprzednie auto tej samej marki.



Dlaczego? Bo według radnego Jacka Kalinowskiego (Niezależny Kołobrzeg), który jest autorem protokołu KR, zasady na których obecnie użytkowane jest auto prezydenckie czyli jego wynajem – jest nieopłacalny. Aby to udowodnić radny dokonał szczegółowych wyliczeń eksploatacji, ubezpieczenia i serwisu poprzedniej, zakupionej przez miasto, skody superb i porównał z kosztami wynajmu obecnego auta służbowego Janusza Gromka. Z tych obliczeń wynika, że za poprzedni samochód magistrat płacił miesięcznie 1745 złotych. Koszt obecnego wynajmu auta wynosi natomiast prawie 3,800 zł. Pisaliśmy o tym, szczegółowo, tutaj.

Do wyników kontroli odnieśli się urzędnicy, którzy zupełnie inaczej przedstawiają zalety obecnej formy użytkowania służbowego, miejskiego samochodu. W swoim piśmie zaprezentowali m.in. pozytywne opinie ekspertów (dziennikarza branżowego i dyrektora finansowego), podkreślając, że „wyliczenia (Jacka Kalinowskiego-dop.red.) choć zgodne arytmetycznie, nie mają nic wspólnego z zasadami logiki (porównanie kosztów użytkowania pojazdu przez 36 miesięcy do 52 miesięcy) i współczesnej ekonomii, którą kieruje się gospodarka wolnorynkowa w XXI wieku".

Podstawowymi argumentami, które, według urzędu, pokazują korzystne oblicze obecnej formy użytkowania auta mają być; „zdjęcie z barków pracowników czasochłonnego obowiązku jakim jest zarządzanie flotą" (w przypadku UM to jeden samochód, pozostałymi użytkowanymi przez spółki miejskie zajmują pracownicy tych spółek – dop.red.) , brak zaangażowania znacznych środków własnych w momencie jego zakupu i nie generowanie dodatkowych środków eksploatacyjnych. Urzędnicy podkreślają również, że kontrolujący „nie uwzględnili w swoich arytmetycznych wyliczeniach kosztów osobowych pracownika za czas dojazdu i oczekiwania na przeglądy serwisowe, wymiany opon, wymiany olejów, likwidacji szkód itp., kosztem innych zadań, które pracownik mógłby wykonać w tym czasie". Dotychczas taką „opieką" nad prezydenckim autem zajmował się konserwator Urzędu Miasta.

Całe pismo prezentujemy poniżej.


Dotyczy: protokołu Komisji rewizyjnej Rady Miasta Kołobrzeg z kontroli problemowej kosztów użytkowania Przez Prezydenta Miasta Kołobrzeg pojazdu służbowego w roku 2017 w odniesieniu do lat 2013-2017 z dnia 16 maja 2018 r.
Odnosząc się do protokołu z dnia 16.05.2018 roku w w/w sprawie informuję, że kwestie użytkowania pojazdów służbowych w Urzędzie Miasta Kołobrzeg są uregulowane Zarządzeniem Wewnętrznym Nr 28/15 Prezydenta Miasta Kołobrzeg z dnia 25 marca 2015r.
Samochód służbowy będący w dyspozycji Urzędu Miasta Kołobrzeg nie jest autem przypisanym wyłącznie do korzystania przez Prezydenta Miasta Kołobrzeg, jest również udostępniany innym pracownikom urzędu. Obsługa codzienna i wpisy w kartach pojazdu są dokonywane, zgodnie z w/w zarządzeniem, przez wyznaczoną osobę z Wydziału Organizacji, która uzupełnia informację o tym kto korzystał z samochodu służbowego. W przypadku wyjazdów poza miasto wymagana jest delegacja a potwierdzeniem wykorzystania samochodu służbowego jest polecenie wyjazdu służbowego. Wprowadzone w urzędzie procedury, w związku z ograniczonym kręgiem osób mających uprawnienia do kierowania pojazdem służbowym i przewozu osób, zapewniają w sposób wystarczający prowadzenie nadzoru nad wykorzystaniem i eksploatacją samochodów służbowych. Warto dodać, że w urzędzie znajdują się trzy samochody służbowe do wykorzystania przez pracowników urzędu i dwa w dyspozycji Straży Miejskiej. Ponadto Wydział Organizacji zajmuje się również likwidacją pojazdów porzuconych na terenie Gminy Miasto Kołobrzeg. Urząd nie posiada pracownika zatrudnionego tylko i wyłącznie do zarządzania flotą.
Aby ustosunkować się do wniosków zespołu kontrolującego w sprawie wynajmu długoterminowego auta stoję na stanowisku, że przedstawione wyliczenia są zgodne arytmetycznie, ale nie mają nic wspólnego z zasadami logiki (porównanie kosztów użytkowania pojazdu przez 36 miesięcy do 52 miesięcy) i współczesnej ekonomii, którą kieruje się gospodarka wolnorynkowa w XXI wieku.
Przed podjęciem ostatecznej decyzji o formie pozyskania nowego samochodu służbowego rozważane były trzy funkcjonujące na rynku oferty: zakup, leasing operacyjny oraz najem długoterminowy. Po zasięgnięciu opinii ekspertów Prezydent Miasta wybrał ostatecznie najem samochodu na okres 36 miesięcy.
Za Forum Biznesowym Menadżer Floty przytaczam argumenty, które przesądziły
o wyborze samochodu w takiej a nie innej formie:
1. Wynajem długoterminowy ma wiele zalet, które w Europie Zachodniej zostały dostrzeżone już dawno a auta w wynajmie stanowią nawet 80% wszystkich samochodów służbowych. W Polsce proces popularyzacji jeszcze trwa, ale już w tym momencie widać znaczący wzrost zainteresowania tego typu formą finansowania pojazdów. Usługa wynajmu gwarantuje przedsiębiorcy zewnętrzne finansowanie wykorzystywanych przez niego pojazdów, a także ich kompleksową obsługę administracyjną i serwisową, w tym rejestrację pojazdów, wymianę dokumentów, przeglądy, naprawy, likwidację szkód czy wymianę opon. Wynajem pozwala firmie skupić się na właściwej działalności, zdejmując z barków pracowników jeden z najbardziej czasochłonnych obowiązków, jakim jest zarządzanie flotą. Maciej Gis.
2. Wynajem długoterminowy to jedna z ciekawszych opcji finansowania pojazdów na rynku. Dzięki tej usłudze klienci mogą z góry określić koszt eksploatacji pojazdu. Jest to bardzo istotne z punktu widzenia prowadzenia działalności. Jeżeli podsumujemy wszystkie koszty związane z eksploatacją pojazdów, okaże się, że są niewspółmierne do tego, co klient płaci przy wynajmie. Niebagatelnym, a wciąż często niedocenianym elementem liczenia efektywności wynajmu jest ustalenie wartości końcowej. Dzięki zastosowaniu w wynajmie długoterminowym rynkowej wartości pojazdu klient spłaca jedynie różnicę pomiędzy ceną zakupu po rabatach a wartością księgową, nie martwiąc się o uzyskanie korzystnej ceny sprzedaży samochodu używanego. Mimo zmieniających się trendów w kraju nadal pewnym problemem jest bariera świadomości, czyli przyzwyczajenie do posiadania pojazdów a nie korzystania z nich. Część klientów nadal nie jest przekonana do wynajmu długoterminowego. Jednak gdy przedsiębiorca spróbuje kompleksowo policzyć całkowite koszty użytkowania samochodu wraz z wartością sprzedaży samochodu używanego, prędzej czy później zauważy zalety finansowe i organizacyjne tej opcji finansowania zakupu i utrzymania pojazdu. Mariusz Łuczak, dyrektor finansowy NFM.
3. Kolejnym atutem wynajmu, jaki odczują firmy, jest stałe budżetowanie, czyli brak dodatkowych kosztów, np. związanych z serwisowaniem czy wymianą opon. Wynajem niesie za sobą jeszcze jedną ważną korzyść dla przedsiębiorstwa – dzięki z góry ustalonym kosztom możliwe jest wypożyczenie lepszego pojazdu, który stanowi wizytówkę pracownika, jak też firmy. Klienci wynajmujący pojazdy mogą zawsze liczyć na sprawdzone auta, które po przejechaniu określonego w umowie okresu zostaną wymienione na nowe. Marcin Jakubowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Hertz Lease.
Z opinii ekspertów jednoznacznie wynika, że wynajem długoterminowy to najbardziej rozsądna oferta nabycia bezpiecznego, dobrze wyposażonego auta bez konieczności zaangażowania znacznych środków w momencie jego zakupu.
Zważywszy na fakt, że Prezydent w większości przypadków sam kieruje pojazdem (nie zatrudnia kierowcy na etacie a niejednokrotnie jednorazowo pokonuje ponad 1000 km w ciągu jednego wyjazdu) należało pozyskać auto wyposażone w najnowsze rozwiązania techniczne gwarantujące bezpieczeństwo na wysokim poziomie. Podkreślić też należy fakt, że nabyte w ten sposób auto nie generuje żadnych dodatkowych i nieprzewidzianych kosztów poza uzupełnianiem płynów eksploatacyjnych.
Ostatnim, potwierdzonym przez ekspertów, argumentem przemawiającym za wyborem tej formy posiadania samochodu, jest całkowite zminimalizowanie udziału pracowników przy jego eksploatacji. Kontrolujący nie uwzględnili w swoich arytmetycznych wyliczeniach kosztów osobowych pracownika za czas dojazdu i oczekiwania na przeglądy serwisowe, wymiany opon, wymiany olejów, likwidacji szkód itp., kosztem innych zadań, które pracownik mógłby wykonać w tym czasie.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości