Ciągła krytyka i polityczne decyzje okraszane historiami, że są wprowadzane „dla dobra” lub „ w porozumieniu” z mieszkańcami. W takich działaniach koalicja PiS-Jacek Woźniak zaczyna już powoli zjadać własny ogon. Na czwartkowej konferencji Macieja Bejnarowicza i Jacka Woźniaka, dziennikarzy pytających o sens zapowiadanych działań w sprawie Festivalu Suspense nazwano oględnie „rzecznikami” Anny Mieczkowskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze