Pojedyncze śnięte ryby w Odrze, bardzo niski poziom tlenu w wodzie i rosnące obawy przed powtórką ubiegłorocznego kryzysu – wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski zwołał w niedzielę sztab kryzysowy, by omówić niepokojące zjawiska obserwowane na zachodniopomorskim odcinku rzeki. Choć tym razem obyło się bez masowego pomoru, eksperci i władze ostrzegają: zbliżająca się fala upałów może pogorszyć sytuację.
Pierwsze sygnały o śniętych rybach na Odrze napłynęły w sobotę. Niewielkie ilości martwych osobników zauważono między Gryfinem a Mostem Cłowym. Jak podają służby i przedstawiciele Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie, problemem nie jest skażenie chemiczne ani „złota alga”, ale przyducha spowodowana drastycznie niskim poziomem tlenu rozpuszczonego w wodzie.
– Najpewniej zadziałało kilka czynników na raz: gwałtowne burze, niskie ciśnienie, północny wiatr i wysoka temperatura – tłumaczy wojewoda Rudawski. – W takich warunkach rozpuszczalność tlenu w wodzie jest znacznie mniejsza.
W niedzielę sytuacja zaczęła się poprawiać. Badania wykazały stopniowy wzrost poziomu tlenu w wodzie. Rzeka jest stale monitorowana, zwłaszcza w rejonie Widuchowej, jeziora Dąbie oraz w pobliżu Gryfina. Wojewoda zapowiada dalsze działania profilaktyczne i pełną gotowość służb.
– Jesteśmy przygotowani na ewentualny rozwój sytuacji kryzysowej – podkreśla. – Wzorem ubiegłego roku proszę wszystkich mieszkańców, turystów i wędkarzy o czujność. Jeśli ktoś zaobserwuje większą liczbę śniętych ryb lub inne niepokojące zjawiska, niech niezwłocznie zgłosi to odpowiednim służbom.
Co robić, jeśli zobaczymy martwe ryby? W przypadku zauważenia dużych ilości martwych ryb należy jak najszybciej skontaktować się z: Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego (tel. 112 lub 997), lokalnym oddziałem Inspekcji Ochrony Środowiska orazstrażą rybacką lub wodną.
Choć obecna sytuacja nie jest alarmująca, służby nie lekceważą zagrożenia. Powtórka dramatycznych wydarzeń sprzed dwóch lat to scenariusz, którego nikt nie chce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze