
Starosta Tomasz Tamborski wygłosił oświadczenie, podczas, którego „nie przewidziano zadawania pytań”. W jego trakcie urzędnik wrócił do sprawy Gryfa - o konflikcie wokół przetargu oraz sprzedaży ośrodka pisaliśmy wielokrotnie. Tym razem polityk, podkreślając swoją skuteczność w sprawie odzyskania mienia, którego właścicielem jest powiat, mówił o „próbach dyskredytacji własnej osoby”, a także „próbach wywierania presji i nacisku” i ostrzeżeniu, które otrzymał, a mianowicie „poszukiwaniu dziennikarzy, którzy mieliby przyjąć zlecenie” na urzędnika, a być może również i jego rodzinę, aby tylko „opisać jakieś zdarzenie”. O jakim zdarzeniu mówił starosta i jakich dziennikarzach, tego niestety nie wiemy, przypominamy, że pytań nie przewidziano. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że polityk chce uprzedzić pewne wydarzenia. Jakie i dlaczego?
Tamborski podkreślił, że sprawę owych „nacisków” zamierza skonsultować z obsługującym powiat biurem prawnym.
Przypomnijmy; konflikt wokół sprzedaży ośrodka Gryf trwa już od kilku miesięcy; niedoszli właściciele – spółka Centrum Rehabilitacji i Odnowy Biologicznej kieruje wobec powiatu, a przede wszystkim samego starosty, wiele zarzutów. Jeden z nich dotyczy nieprawidłowo naliczonego podatku VAT przy organizacji całej procedury. Zarząd powiatu zerwał umowę ze spółką z powodu braku wpłaty za kupno ośrodka. Jednocześnie powiat wygrał wieloletni proces sądowy o dzierżawę Gryfa. Dzierżawcy wnieśli o kasację wyroku i nie przekazali ośrodka. Sprawą zajmuje się obecnie komornik.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze