Niepogoda w Kołobrzegu oznacza jedno – komunikacyjny paraliż.
Turyści z miasta i okolic spędzają czas w samochodach, bo przebicie się przez miasto graniczy z cudem. Najciężej jest w okolicach wjazdów do miasta i galerii Karuzela.
Około południa drogi do i z parkingu przy galerii były wypełnione autami, nie było więc gdzie postawić samochodu. Kierowcy, aby zaparkować czekali, aż komuś uda się opuścić miejsce postojowe. Dla kołobrzeżan oznacza to jedno – w takie dni lepiej zrezygnować z podróży autem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze