
To prawdopodobnie efekt brutalizacji języka w internecie. Ktoś przysłał wiadomość z pogróżkami prezydent Kołobrzegu, Annie Mieczkowskiej.
W poniedziałek na adres email prezydent Mieczkowskiej wpłynęła wiadomość z groźbami. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, list elektroniczny miał zawierać nawet groźbę pozbawienia życia. Fakt otrzymania takiej wiadomości potwierdził nam Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy prezydent Kołobrzegu.
Jak zaznacza M. Kujaczyński, sprawa od razu została zgłoszona policji, a mundurowi podjęli odpowiednie działania.
Rzecznik Anny Mieczkowskiej zapytany o to jak będzie wyglądało w najbliższym czasie funkcjonowanie prezydent w przestrzeni publicznej mówi, że niewiele się zmieni. - Oczywiście zostaną wprowadzone dodatkowe środki bezpieczeństwa, jednak fakt wpłynięcia wiadomości z pogróżkami nie wpłynie na pracę urzędu, ani na spotkania z mieszkańcami - mówi nam M. Kujaczyński.
Szczegółów wiadomości nie znamy. Nie wiemy również co kierowało autorem w jej tworzeniu.
To pierwszy taki przypadek w historii kołobrzeskiego samorządu. Nikt do tej pory nie posunął się do gróźb pozbawienia życia. Prawdopodobnie jest to efekt brutalizacji języka w sieci oraz nastrojów społecznych. Patrząc na fakt, że korzystanie z internetu zostawia ślady lepsze niż spacer na świeżym śniegu, prawdopodobnie wkrótce dowiemy się kto i dlaczego był autorem listu.
Groźba śmierci i brutalne wyzwiska. Maila z takimi pogróżkami otrzymałam anonimem przesłanym na moją skrzynkę pocztową. Dzielę się z Wami tą informacją, gdyż pragnę podkreślić, że ta próba przestraszenia mnie nie będzie miała wpływu na moją pracę, czy też na moją otwartość w kontaktach z Wami.
Kocham swoje miasto, Kołobrzeg jest wyjątkowy i jemu oddaję swoje całe serce, dziękuję Wam za codzienne wsparcie, spotkania i dobre rozmowy. Zawiadomiłam policję i złożyłam wniosek o ustalenie oraz ściganie autora wiadomości. Liczę, że szybko trafi przed sąd.
W urzędzie wdrożono odpowiednie procedury, jednak pragnę jeszcze raz mocno podkreślić, że nie będzie to miało wpływu na mają aktywność.
Absolutnie nie ma miejsca na mowę nienawiści i jakiekolwiek groźby karalne. Wspólnie powinniśmy takie zachowania eliminować z przestrzeni naszego życia. - oświadczyła prezydent Anna Mieczkowska

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.nie znajdą
Mam nadzieję, że znajdą autora.
nie znajdą
Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę…