Do poczucia obowiązku radnych odwoływała się prezydent Anna Mieczkowska, przedstawiając projekt uchwały przyłączenia 123 ha Korzyścienka do miasta Kołobrzeg. Przedstawione argumenty nie musiały przekonywać już przekonanych – Kołobrzeskich Razem i Nowego Kołobrzegu.

Nie zmieniły natomiast zdania opozycji – radnych klubu PiS, w których opinii uchwała doprowadzi do eskalacji konfliktu z gminą, a nowo pozyskane tereny nie przyniosą miastu większych korzyści. Rada Miasta zdecydowała ostatecznie, większością głosów, o rozszerzeniu granic Kołobrzegu. Teraz wniosek trafi do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a później do premiera.
Historyczna chwila
Radni dwóch klubów sprzyjających prezydent miasta (Kołobrzescy i Nowy Kołobrzeg) podkreślali, że decyzja o przyłączeniu terenów gminnych to chwila historyczna. - Nasi poprzednicy dyskutowali na ten temat dwadzieścia, trzydzieści lat. My to po prostu robimy – mówił Łukasz Zięba, przewodniczący Nowego Kołobrzegu. Zwolennicy uchwały podkreślali, że nowe tereny przyniosą miastu same korzyści – przede wszystkim zwiększą bezpieczeństwo ekonomiczne. Gminne działki będą stanowiły zaplecze inwestycyjne, w zamierzeniu ma być tam miejsce na przemysł 4.0 czyli nowoczesne technologie a także nieuciążliwe działalności z branż farmaceutycznej i spożywczej, czy branże zaawansowane technologicznie związane z działalnością portu morskiego. Podkreślano, że Kołobrzeg potrzebuje dywersyfikacji gospodarczej. Podczas dyskusji radny Zięba pytał także przeciwników uchwały czy są radnymi miejskimi czy gminnymi. - Zachęcam do poparcia uchwały wszystkich radnych miejskich – mówił działacz.
Nie teraz i nie w ten sposób
Maciej Bejnarowicz, przewodniczący klubu radnych PiS, przekonywał z kolei, że podjęcie uchwały spowoduje jedynie eskalają konfliktu z gminą. - My myślimy o mieście w perspektywie długoterminowej (…). Powinniśmy zabiegać o zaufanie społeczności gminy. Dzisiaj pani prezydent może mówić, że nikomu nic nie odbieramy. W praktyce jednak to jest inaczej postrzegane. W poczuciu odpowiedzialności, nie zgadzam się, w imieniu klubu, na taką formę połączenia gminy miejskiej z gminą wiejską, ponieważ uważamy, że może to zaprzepaścić ogromną szansę połączenia się tych dwóch organizmów w perspektywie 5, 10 lat – mówił polityk.
Z kolei Krzysztof Plewko z Klubu Radnych Niezależnych podkreślał, że tereny Korzyścienka są trudne i ciężko będzie znaleźć inwestora, który będzie chciał tam realizować swoje przedsięwzięcia. - To jest historyczna chwila, ale chyba wejścia w bagna, które są w Korzyścienku – mówił radny, zaznaczając, że dużo lepsze tereny do inwestycji są np. w Kądzielnie.
Ostatecznie, podczas głosowania 13 radnych opowiedziało się za przyłączeniem Korzyścienka do miasta. Przeciw było 8. Wniosek ma trafić – poprzez wojewodę, do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Przypomnijmy, że w konsultacjach miejskich za takim rozwiązaniem opowiedziało się 93,5% kołobrzeżan.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze