Reklama

 

 



Horror w ostatnich minutach

16/02/2021 16:45

W ramach 23 kolejki Suzuki 1 Ligi Mężczyzn koszykarze Kotwicy podejmowali w hali Milenium obecnie piątą drużynę w tabeli - zespół GKS-u Tychy.



Tyszanie są obecnie jedną z rewelacji tego sezonu, ponieważ przed sezonem stawiano ich w roli drużyny, która będzie raczej walczyć o utrzymanie niż o fazę play-off. "Czarodzieje z Wydm" sobotnie spotkanie rozpoczęli piątką Marcin Dymała, Hubert Kruszczyński, Piotr Robak, Hubert Wyszkowski oraz Michał Sadło.


Pierwszy celny rzut w tym meczu oddał Kruszczyński, który trafił z dystansu. W kolejnych akcjach po stronie tyszan ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie Śpica oraz Wrona, który był nie do zatrzymania przez kołobrzeskich podkoszowych. Z biegiem kwarty goście powoli powiększali swoje kilku punktowe prowadzenie. Po celnym rzucie z dystansu Woronieckiego kwarta zakończyła się prowadzeniem drużyny z Tych 21-28.


Drugą kwartę ponownie świetnie rozpoczęli goście, powiększając prowadzenie do 10 punktów. Kotwicy udało się zmniejszyć częściowo straty głównie za sprawą celnej trójki Struskiego oraz Stankowskiego. Niestety tak jak w pierwszej kwarcie w ostatnich minutach goście powiększali swoją przewagą już do ponad 10 punktów. Do przerwy prowadził GKS 40-52.


Po zmianie stron w mecz lepiej weszli kołobrzeżanie minimalnie zmniejszając straty. Jednak po stronie gości nie do zatrzymania był Mąkowski, trafiając 3 rzuty pod rząd odrabiając ponad 10 punktowe prowadzenie. W ostatnich trzech minutach kwarty Kotwicy udało się zbliżyć nawet na 5 punktów. Ostatecznie przedostatnia kwarta zakończyła się prowadzeniem tyszan 64-71.


Początek ostatniej kwarty należał zdecydowanie do kołobrzeżan. W ciągu dwóch minut udało im się doprowadzić do remisu. Na 5 minut przed końcem meczu Kotwica wyszła na prowadzenie po rzucie z dystansu dobrze dysponowanego tego dnia Stankowskiego. Do ostatniej minuty spotkania wynik oscylował w granicy remisu. Jednak w ostatniej minucie Mąkowski trafił 3 z 4 wolnych dające trzypunktowe prowadzenie gościom, a w ostatniej akcji meczu piłkę przechwycił Stryjewski, który efektownym wsadem przypieczętował wygraną zespołu gości. Spotkanie ostatecznie zakończyło się wygraną drużyny z Tych 92-97.


Energa Kotwica Kołobrzeg - GKS Tychy 92:97 (21:28, 19:24, 24:19, 28:26)

Energa Kotwica: Robak 22, Stankowski 22, Kruszczyński 12, Struski 11, Dymała 10, Wątroba 6, Kulon 4, Sadło 3, Wyszkowski 2, Pawlak 0, Maszerowski 0.

GKS: Mąkowski 21, Wrona 18, Śpica 17, Woroniecki 15, Trubacz 11, Karpacz 8, Stryjewski 7, Grochowski 0, Polakowski 0, Kędel 0, Jakacki 0, Ziaja 0.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości