Do niecodziennego zdarzenia doszło w czwartek na plaży zachodniej.

Na brzegu, tuż przy falochronie, utknął 10-metrowy jacht, który pływał chwilę wcześniej po okolicznym akwenie. Właściciel jednostki miał dużo szczęścia – gdyby jacht został zniesiony kilkanaście metrów dalej mógłby rozbić się o tzw. gwiazdobloki.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, nie doszło również do wycieku niebezpiecznych substancji. Prawdopodobną przyczyną zniesienia jednostki na mieliznę było nieutrzymanie jej w miejscu przez kotwicę.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze