Pięć strażackich jednostek prowadziło działania w hotelu Diune przy ul. Sułkowskiego. Po godzinie 22.00 służby otrzymały wezwanie o zadymieniu w jednym z pomieszczeń na terenie obiektu.
W czasie interwencji strażacy zlokalizowali przyczynę wybywającego się dymu - było to najprawdopodobniej uszkodzone urządzenie elektryczne. Mimo sprawnej i szybkiej interwencji strażacy mieli problem z wjechaniem na hotelowy parking - z powodu trwającej wichury, nastąpiła awaria zasilania i nie można było podnieść parkingowego szlabanu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy w takich awaryjnych sytuacjach nie wolno wyłamać szlabanu? Wolałbym żyć ze świadomością, że plastikowy szlaban nie zatrzyma wozu strażackiego…
Można wyłamać, podobnie jak staranować samochody zastawiające przejazd, ale tu nie było takiej potrzeby! Jak pali się garnek na 4 piętrze to też nie trzeba wylać do środka wody z 3 wozów, tylko zdjąć garnek i zalać wodą w zlewie czy wannie ;)
Ale sam przyznasz, że 6 jednostek wygląda bardzo poważnie :) Dobrze, że na strachu się tylko skończyło.
Czy w takich awaryjnych sytuacjach nie wolno wyłamać szlabanu? Wolałbym żyć ze świadomością, że plastikowy szlaban nie zatrzyma wozu strażackiego…
Można wyłamać, podobnie jak staranować samochody zastawiające przejazd, ale tu nie było takiej potrzeby! Jak pali się garnek na 4 piętrze to też nie trzeba wylać do środka wody z 3 wozów, tylko zdjąć garnek i zalać wodą w zlewie czy wannie ;)
Ale sam przyznasz, że 6 jednostek wygląda bardzo poważnie :) Dobrze, że na strachu się tylko skończyło.