Izabela Zielińska po raz kolejny udowodniła, że lojalność to pojęcie względne, a klub radnych to raczej przystanek niż stały adres. Tym razem kończy się jej przygoda ze Wspólnotą Samorządową. Oficjalnie – została z niej usunięta. Nieoficjalnie – nikt nie był zaskoczony.
Szefowa klubu Renata Brączyk podkreśla w rozmowie z naszym portalem, że była już członkini klubu od dłuższego czasu nie pojawiała się na spotkaniach, mimo że często były ustawiane specjalnie pod jej obecność. Dla radnej zmiana barw klubowych to jednak żadna nowość.
W 2018 roku opuściła Platformę Obywatelską, by dołączyć do klubu Jacka Woźniaka, potem w 2020 roku, w równie nieprzyjemnych okolicznościach, opuściła również samego Woźniaka. Dlaczego nieprzyjemnych? Bo Izabela Zielińska z reguły nie gryzie się w język, mówiąc o osobach z byłych klubach, a w tle niemal zawsze tli się jakiś pożar – najczęściej z jej udziałem. Do Wspólnoty Samorządowej trafiła przed samymi wyborami, a teraz? Wiadomo, że radna puka już do drzwi klubu Koalicji Obywatelskiej.
Dla tegoż klubu, po przyjęciu w swoje szeregi politycznego nomady Dariusza Zawadzkiego, to kolejne polityczne wzmocnienie – przynajmniej w liczbie głosów. Nie każdy bowiem wśród radnych uważa, że to także wzmocnienie zespołowe. Radna Zielińska nie raz pokazała, że działa głównie na własną rzecz i konto osobiste, a jak wiadomo nie od wczoraj, polityka to raczej gra zespołowa. Jednak raczej pewne jest, że znana ze swoich wędrówek działaczka w końcu tam trafi.
Tym samym klub Wspólnoty Samorządowej liczy teraz cztery osoby: Renata Brączyk, Sandra Kielnik-Kałużna, Jacek Woźniak oraz Bogdan Błaszczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze