Reklama

 

 



Jadłodzielnia w Kołobrzegu? Miasto nie mówi „nie"

22/05/2018 19:41

O taką formę pomocy dla najbardziej potrzebujących pytał na ostatniej sesji radny Przemysław Kiełkowski. - To miejsce w którym ludzie mogliby się dzielić jedzeniem. Takie punkty znajdują się w różnych miastach. Dlaczego by nie zrobić jej u nas? - pytał radny.



Urzędnicy nie mówią „nie" dla pomysłu radnego. Jadłodzielnie, które można spotkać już w wielu polskich miastach, m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Szczecinie czy Toruniu, to doskonały sposób, aby nie marnować i wyrzucać jedzenia, a podzielić się nim z osobami, które są w potrzebie. Jak tłumaczy jednak Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta zorganizowanie takiego punktu nie jest proste. - Potrzebna jest osoba lub stowarzyszenie, które będzie miało pomysł, wiedzę, a przede wszystkim przedstawi plan i będzie potrafiło zorganizować takie przedsięwzięcie. Jeśli ktoś taki zgłosi się do magistratu, na pewno mu pomożemy – mówi rzecznik.


Pomysł radnego nie jest nowatorski. Jak twierdzi Kujaczyński, były już podejścia stworzenia punktu nieodpłatnej wymiany żywności w Kołobrzegu. Problemem jest tutaj fakt, że prowadzenie takiego miejsca wymaga zaangażowania i kontroli. Choćby dlatego, że nie każda przekazana żywność może się okazać zdatna do tego, aby oddać ją dalej.


Radny Kiełkowski chce w tej sprawie spotkać się z prezydentem.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości