Na parkingu między Dźwirzynem a Grzybowem pojawił się kolejny „mistrz parkowania”, który wzbudził niemałe zainteresowanie i irytację wielu kierowców.
Samochód z przyczepą campingową zamiast zająć wyznaczone stanowisko, ustawił się równolegle do drogi, blokując tym samym co najmniej cztery miejsca.
Nie jest to niestety przypadek odosobniony. Odkąd zamknięto parking leśny, który upodobały sobie kampery, podobne sceny powtarzają się coraz częściej.
Kierowca najwyraźniej nie przejął się tym, że skutecznie uniemożliwił zaparkowanie kilku innym samochodom. Tymczasem zaledwie kilka kilometrów od tego miejsca działa camping Biała Mewa, gdzie można legalnie zatrzymać się nawet na kilka dni, korzystając z pełnej infrastruktury. Jedyne, co trzeba zrobić, to uiścić opłatę. Wakacyjni janusze wolę jednak inaczej – wiadomo najlepiej za darmo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze