To będzie kolejne wydarzenie z cyklu "Jazz w Adebarze". Tym razem do piwnic ratusza miejskiego zawita Tropical Soldiers in Paradise zespół tworzący muzykę inspirowaną hip-hopem, jazzem, afrobeatem oraz latynoamerykańską rytmiką. wyjątkowy koncert zaplanowano w najbliższy czwartek. Bilety na to wydarzenie w cenie 30 zł (normalny) i 20 zł (ulg.) do nabycia będą w dniu koncertu w Laboratorium Kultury Adebar. Rezerwacja biletów możliwa jest już pod adresem: [email protected]
Tropical Soldiers in Paradise wKołobrzegu wystąpi w składzie: Marcin Sojka – MPC, perkusja, ksylofon, Maciek Łepkowski – gitara elektryczna, Tymek Bryndal – gitara basowa, Emilia Gołos – klawisze, syntezatory, Grzegorz Pałka – puzon oraz Kuba Łupiński – trąbka.
Tropical Soldiers in Paradise to zespół tworzący muzykę inspirowaną hip-hopem, jazzem, afrobeatem oraz latynoamerykańską rytmiką. Szerokie instrumentarium w skład którego wchodzą zarówno instrumenty tradycyjne jak i współczesna elektronika tworzy unikalny styl grupy. Połączenie kojących melodii z wybuchowymi improwizacjami stanowi o niespotykanym charakterze zespołu, który mimo swojej przystępności zachowuje nieprzewidywalną żywiołowość.
Ostatni album zespołu nosi tytuł Atversailles na którym zespół muzycznie kontynuuje swoją egzotyczną podróż w odległe tropiki, na pograniczu jazzu, lounge i hip-hopowych bitów. Po długiej i wyczerpującej podróży oddział TSiP natrafił na porzuconą w gęstym lesie budowlę. Z zewnątrz przypominała opuszczony pałac, przejęty przez dziką roślinność. Bramy wejściowej pilnował czarny baran, który wprowadził ich do wnętrza. Pierwsze pomieszczenie było dawną salą balową. W kątach leżały porozrzucane talerze, dzbany i puchary. Ze środka posadzki wyrastało drzewo o dziwacznych owocach. W sali obok znajdowały się potrzaskane fortepiany i inne instrumenty. Dalej sypialnie porośnięte mchem zwisającym z baldachimów, kap i tapet. Na dziedzińcu w gęstej trawie walały się fragmenty figur, kamiennych głów i ramion. W zdziczałym ogrodzie na dnie wyschniętych fontann piętrzyły się monety a dalej łaźnie i baseny porośnięte lotosem. Całość zamykała sala wyłożona dywanami, na których fikuśne mebelki piętrzyły się w wielopiętrowe stosy. Zza szczytów tych konstrukcji można dojrzeć panoramę całej okolicy...

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze