Roaming sieci komórkowych to – szczególnie dla osób niezbyt zorientowanych w meandrach nowoczesnych technologii – temat, który niełatwo zrozumieć. Jak możliwe jest, że za rozmowy czy używanie telefonu poza granicami Polski trzeba zapłacić więcej niż będąc w kraju? Oto jak działa roaming sieci komórkowych i co warto o nim wiedzieć.
Jak wynika z analiz platformy PanWybierak.pl – porównywarki usług telekomunikacyjnych – kwestia roamingu nie należy do tych kwestii, o które klienci sieci komórkowych dopytują najczęściej. A to błąd – w sytuacji, gdy dochodzi do wakacyjnego wyjazdu, łatwo jest o kosztowne pomyłki.
Wiele osób nie rozumie bowiem, na czym właściwie polega roaming sieci komórkowych. Można go uznać za proces umożliwiający użytkownikom telefonów komórkowych korzystanie z usług swojego operatora sieci komórkowej poza zasięgiem sieci operatora. Co to oznacza w praktyce? Kiedy użytkownik wyjeżdża za granicę lub po prostu opuszcza obszar, w którym jego operator ma zasięg, urządzenie będzie automatycznie próbowało połączyć się z siecią zagranicznego operatora – oczywiście pod warunkiem, że ten ma podpisaną wzajemną umowę z podstawowym operatorem danej osoby.
To właśnie na tej podstawie Orange, Play, Plus, T-Mobile i inne marki wymieniają informacje o swoich użytkownikach z kontrahentami zagranicznymi. W ten sposób są w stanie automatycznie zapewnić im korzystanie z usług sieciowych. To nie tylko połączenia głosowe, SMS-y, ale też kluczowy – np. W trakcie zagranicznej podróży - internet mobilny. Wszystko to zapewniane jest już bezpośrednio na terenie obsługiwanym przez operatora roamingowego.
Ile kosztuje wykorzystywanie internetu mobilnego za granicą? Swobodne wysyłanie wiadomości, przeglądanie sieci czy wiele innych aktywności może niekorzystnie odbić się na stanie portfela. Podobnie jest w przypadku długich rozmów telefonicznych. Przede wszystkim, za granicą zwykle obowiązują wyższe ceny niż w przypadku korzystania z usług w sieci operatora. Ceny uzależnione są od umowy, którą zawiera operator oraz dany użytkownik.
Oczywiście wpływ na to ma też kraj, w jakim znajduje się dana osoba. Aby uniknąć niepotrzebnych – i często sporych! - kosztów, warto przed wyjazdem skontaktować się z operatorem sprecyzować, jak wycenia tego rodzaju usługi.
Na szczęście, będąc w krajach unijnych można uniknąć takiego szoku cenowego. Koszty w UE zostały bowiem ujednolicone. Od 15 czerwca 2017 roku, w ramach unijnych regulacji, ceny usług w roamingu w państwach członkowskich UE, a także w Islandii, Liechtensteinie i Norwegii, muszą być zgodne z tym, co oferuje operator na terytorium jego kraju. Spójrzmy, jak przekłada się to na praktykę: jeśli użytkownik smartfona korzysta z usług w roamingu w UE – przyjmimy, że wykonuje połączenia głosowe, wysyła wiadomości SMS lub korzysta z internetu mobilnego – firma obsługująca go w zakresie telekomunikacji nie ma prawa pobierać dodatkowych opłat za korzystanie z tych usług. Dzieje się tak oczywiście poza regularnymi opłatami.
Przykładem mogą być chociażby wakacje w Turcji. Ponieważ nie jest ona członkiem Unii Europejskiej, wszelkie – jakże korzystne - regulacje dotyczące roamingu w UE nie mają tam zastosowania. Czynniki indywidualne – negocjacje cen, podatki itp. – mogą znacząco wpłynąć na zdecydowanie wyższe ceny za internet mobilny i inne usługi telekomunikacyjne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze