Większość radnych udzieliła, podczas środowej sesji Rady Miasta, wotum zaufania i absolutorium prezydent Annie Mieczkowskiej. Pozytywnie pracę urzędniczki i wykonanie budżetu za ubiegły rok oceniło 12 samorządowców, przeciwko opowiedziała się opozycja czyli działacze Prawa i Sprawiedliwości oraz część radnych niezrzeszonych. Ich zdaniem można było lepiej i więcej.

Za absolutorium i wotum zaufania głosowali Radni Kołobrzeskich Razem oraz Nowy Kołobrzeg. Samorządowcy w swoich wypowiedziach podkreślali, że mimo trudnej sytuacji pandemicznej w 2020 r. władze miasta poradziły sobie co najmniej dobrze. - Mimo pandemii inwestycje były realizowane, choć część z nich została przeniesiona na następny rok – mówił Bogdan Błaszczyk, przewodniczący KR. Radny wypowiadał się pozytywnie o programie Karty Mieszkańca i proponowanych w nich gratyfikacjach, podkreślał także, że wbrew powszechnej opinii, koszty życia w Kołobrzegu są niskie. - Zaznaczam, że biorę tu pod uwagę powszechność świadczonych przez samorząd usług komunalnych obejmujących ceny dostępu do publicznych żłobków i przedszkoli, komunikacji zbiorowej, ceny wody i ścieków, opłaty zagospodarowania odpadami komunalnymi. Od samorządu nie zależy wprawdzie to, ile zarabiamy, ale ile wydajemy już tak – mówił Błaszczyk, podkreślając zasługi prezydent.
Głos popierający działania Anny Mieczkowskiej zabrał również przewodniczący Nowego Kołobrzegu Adam Hok – radny mówił m.in. o powrocie Budżetu Obywatelskiego, wysokiej jakości wykonanych inwestycji, ilości rozpoczętych procedur planistycznych, które mają uporządkować ład przestrzenny miasta, czy zatrudnieniu ogrodnika miejskiego, z podobnych przyczyn. Małgorzata Grotto (Kołobrzescy Razem) podkreślała natomiast działalność społeczną Mieczkowskiej oraz realizowane przez urząd projekty dotyczące profilaktyki zdrowotnej – sukces programu in vitro, powstanie żłobka i przedszkola, inwestycję mieszkaniową osiedle Witkowice czy tworzenie nowych miejsc rekreacji.
Bardzo krytycznie o działaniach prezydent wypowiadała się natomiast opozycja, zwłaszcza radni Prawa i Sprawiedliwości. Maciej Bejnarowicz, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta, zaznaczył wręcz, że rok 2020 był dla władz miasta „bardzo wygodny”, bo można było się schować za „gardą pandemii”. Podkreślał mocne ograniczenie wydatków inwestycyjnych z pierwotnie 70 do 37 mln zł, choć jednocześnie zaznaczył, że taki stan rzeczy związany był z sytuacją pandemiczną. Zdaniem radnego kryzys jest jednak „szansą”, którą można wykorzystać do zmiany kierunków i działań, z czego jednak, jego zdaniem, władze miasta nie skorzystały. Podkreślał, że Kołobrzeg nie jest przyjazny dla przedsiębiorców, a jedynie „wybranych grup”, dla których tworzy się precedensy. Zaznaczył również, że praca prezydenta powinna być skierowana m.in. w stronę osiedlania się w Kołobrzegu filii szkół wyższych, dzięki czemu, w jego opinii, odpływ młodych ludzi z miasta byłby mniejszy. \
Całość debaty możecie obejrzeć na kanale youtube Urzędu Miasta.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze