Reklama

 

 



Jest lepiej, ale...

08/01/2020 14:50

Nie udała się inauguracja we własnej hali koszykarzom Kotwicy po świąteczno-noworocznej przerwie. W poniedziałek ulegli oni lepiej tego dnia dysponowanej drużynie WKK Wrocław



Początek spotkania to agresywna obrona Kotwicy, która niestety często kończyła się rzutami wolnymi, które bezbłędnie wykorzystywali wrocławianie. W ataku z kolei szalał powracający po kontuzji Patryk Przyborowski. W połowie kwarty udało się wyjść gościom na kilkupunktowe prowadzenie za sprawą Jędrzejewskiego. Chwilę później Kotwica rozpoczęła serię 8-0 dającą jej czteropunktowe prowadzenie. Niestety ostatnie minuty tej kwarty należały do gości, którzy objęli prowadzenie za sprawą celnych rzutów z dystansu Prostaka. Po pierwszej części na tablicy widniał wynik 25-29.

Początek drugiej kwarty to powiększająca się przewaga koszykarzy z Wrocławia. Za zdobywanie punktów w tym czasie odpowiedzialny był lider drużyny gości Niedźwiedzki, który trafiał zarówno spod kosza, jak i zza łuku. Do przerwy prowadzili goście 45-60.

Lepiej w mecz po przerwie weszli Czarodzieje z Wydm, którzy rozpoczęli od serii 8-0 zmniejszając straty do siedmiu punktów. Niestety później już było gorzej. Wrocławianie odrobili część strat wychodząc ponownie na kilkunastopunktowe prowadzenie. Po stronie Kotwicy za zdobywanie punktów odpowiedzialny w tej części meczu był Madray, który zdobywał efektownymi wsadami cenne punkty oraz spod kosza będąc często podwajany. Dzięki celnemu rzutowi z dystansu w ostatniej akcji Staniosa "Czarodzieje z Wydm" przegrywali tylko 7 punktami. Ostatecznie kwartę wygrała Kotwica 24-16, ale w meczu prowadzili goście 69-76.

W ostatnią odsłonę meczu ponownie lepiej kołobrzezanie, którzy zniwelowali przewagę WKK do trzech punktów. Niestety Kotwica nie poszła za ciosem, a wrocławianie odrabiali przewagę sprzed przerwy i na 5 minut przed końcem meczu prowadzili 7 punktami. Po dobrej grze Bodycha, Dłoniaka oraz Madraya udało się jeszcze zmniejszyć straty do trzech punktów na 17 sekund przed końcem meczu. Po rzutach wolnych Madraya, Kotwica przegrywała tylko 2 punktami, ale niestety zabrakło czasu na odrobienie strat. Mecz zakończył się wynikiem 92-96 dla WKK.

Energa Kotwica Kołobrzeg - WKK Wrocław 92:96 (25:29, 20:31, 24:16, 23:20)

Energa Kotwica: Madray 28, Dłoniak 20, Stanios 11, Przyborowski 10, Walda 10, Bodych 9, Kruszczyński 2, Wróbel 2, Grudziński 0, Janczak 0.

WKK: Niedźwiedzki 28, Jędrzejewski 18, Prostak 18, Koelner 15, Kroczak 8, Nowakowski 4, Uberna 3, Matusiak 2, Pułkotycki 0, Sitnik 0.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości