Reklama

 

 



Jest prokuratura, miał być sąd, będzie wspólna lista wyborcza

15/06/2018 08:49

Prawo i Sprawiedliwość i Niezależny Kołobrzeg razem do wyborów – to oficjalna informacja, którą przekazał Henryk Carewicz (PiS). A to oznacza, że dotychczasowi antagoniści; Krzysztof Plewko (PiS) i Henryk Bieńkowski (NK) spotkają się, w najbliższym czasie i to nie na sali sądowej, a na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. Echa tego konfliktu sięgają tzw. „afery korupcyjnej".



To właśnie Henryk Bieńkowski jest bowiem jedną z nagranych przez Plewkę osób, do czego były prezydent przyznał się osobiście w czerwcu ubiegłego roku. Na tym jednak zakończyły się zgodne oświadczenia obu panów; Bieńkowski swój udział w nagraniach przedstawił zupełnie inaczej niż Krzysztof Plewko. Przede wszystkim zaprzeczył, że miał cokolwiek wspólnego z domniemanym „przyjmowaniem korzyści majątkowych", co otwarcie zarzucał mu z kolei, na jednej z konferencji, przewodniczący klubu PiS – Krzysztof Plewko. Rok temu Bieńkowski zagroził Plewce pozwem za „naruszenie dóbr osobistych" i zapowiedział, że sprawa trafi do sądu. W tej kwestii nic się jednak do tej pory nie wydarzyło.

Tymczasem sprawa „afery korupcyjnej" nadal jest przedmiotem śledztwa organów ścigania. Przypomnijmy; zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa korupcyjnego przez 4 radnych i jedną osobę spoza Rady Miasta wpłynęła do CBA dwa lata temu. Złożył je Krzysztof Plewko po tym jak nagrał rozmowę z dwoma samorządowcami. Ta sprawa stała się główną przyczyną rozpadu Porozumienia dla Kołobrzegu, które współtworzyli m.in. właśnie Henryk Bieńkowski i Krzysztof Plewko.

Współpraca Niezależnych z PiS-em nie zaskoczyła chyba nikogo. Samorządowcy małego klubu (obecnie składającego się z trzech osób po odejściu Ireneusza Zarzyckiego) już od dłuższego czasu bardzo starali się być blisko lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości. Mówiło się jednak o zasadzie ograniczonego zaufania, którego powodem miała być m.in. tocząca się w prokuraturze sprawa. Wiadomo jednak, że kołobrzeski PiS mocno cierpi na braki personalne, i zapewne w tym kontekście doświadczony samorządowiec jak Henryk Bieńkowski nie pozostał długo „niezagospodarowany".
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości