Reklama

 

 



Jest uchwała w sprawie Pałacu Zdrojowego. „Po to, aby miasto nie płaciło milionowego odszkodowania”

21/06/2023 12:50

Radni miejscy przegłosowali uchwałę intencyjną w sprawie przystąpienia do zmiany studium w zakresie zagospodarowania terenu, na którym ma powstać Pałac Zdrojowy. Miasto chce porozumienia z inwestorem, aby nie płacić w przyszłości milionowego odszkodowania, o które właściciel działki może zawalczyć w sądzie.

Projekt uchwały został przedłożony przez prezydent Annę Mieczkowską podczas trwania środowej sesji Rady Miasta. Nie został wcześniej przedyskutowany ani omówiony na komisjach, z uwagi na szykowaną, w ekspresowym tempie, jak wyjaśniała prezydent, nowelę ustawy, która spowoduje istotne zmiany w przepisach planistycznych. Najprościej rzecz ujmując, nowelizacja spowoduje zastąpienie studium planem ogólnym dla całej gminy i dopiero na podstawie tego dokumentu będzie możliwość uchwalania miejscowych planów. A to oznacza ogrom czasu i pracy urzędników. Co ważne, podjęte jeszcze przed ostatecznym zatwierdzeniem ustawy sprawy zostaną rozpatrzone według starych, obowiązujących dotychczas przepisów.

Reklama

Jednak właśnie ten pośpiech i szybkie przedłożenie projektu uchwały zapoczątkowały długą dyskusję wśród radnych. O to, aby jej nie podejmować na szybko wnioskował radny Krzysztof Plewko, radny Jacek Woźniak z kolei podkreślał, że choć rozumie intencje urzędników, nie ma zaufania do inwestora i jego kolejnych, rosnących żądań. Rzeczywiście, do urzędu trafiło kolejne pismo spółki Investment Trust, w którym przedstawia ona swoje oczekiwania dotyczące kolejnych parametrów zabudowania działki przy ul. Kościuszki.

- Przypominam, że nie ustalamy teraz żadnych liczb, żadnych parametrów. To jedynie uchwała intencyjna, dzięki której będziemy mogli pracować nad sprawą, aby w przyszłości miasto nie musiało płacić odszkodowania – mówiła podczas sesji prezydent. - Tak, chcemy dogadać się z inwestorem, tak, chcemy załatwić sprawę polubownie, dla dobra tego miasta, dla dobra mieszkańców – tłumaczył Dariusz Zawadzki.

Reklama

Dlaczego miasto musi się dogadać z inwestorem? Przypomnijmy; kilka lat temu doszło do błędu urzędników w zapisie graficznym planu zagospodarowania dla Pałacu Zdrojowego. Na skutek tej pomyłki właściciel działki nie miał, przez kolejne lata, możliwości rozpoczęcia inwestycji. Ostatecznie, po wielu perturbacjach, a nawet oskarżeniach o łapówkę skierowanych przez Marka Śmierzyńskiego (inwestora) wobec ówczesnego prezydenta Janusza Gromka, Naczelny Sąd Administracyjny nakazał poprawę zaistniałego błędu i pozwolił inwestorowi na 25- procentowe zabudowanie działki. Roszczenia spółki są obecnie jednak dużo wyższe, inwestor uznał bowiem, że przewlekłe działania urzędu, przyczyniły się do poniesienia przez niego ogromnych strat finansowych. Wyrok NSA jest podstawą do żądania odszkodowania przez właściciela działki w sądzie. Sam inwestor już zresztą takie żądania wysunął, choć nierealne – wnioskował do miasta o oddanie mu 128 mln zł rekompensaty.

Ostatecznie, po długiej dyskusji, radni podjęli decyzję o rozpoczęciu działań nad ustaleniem zmian planistycznych dla tej inwestycji. Za byli radni klubów Kołobrzescy Razem i Nowy Kołobrzeg, wstrzymał się klub PiS, przeciwni – Krzysztof Plewko, Jacek Woźniak i Karolina Szarłata-Woźniak.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości