Reklama

 

 



Kamil „Rubin" Baraniecki - kołobrzeski artysta, który łączy światy. Wraca z nowym singlem „Diamenty"

29/08/2025 17:02

Kamil „Rubin" Baraniecki to artysta, którego historia pokazuje, że pasja może prowadzić przez wiele dróg . Od kartki papieru, przez scenę muzyczną, aż po własne studio tatuażu. Dziś znany jako tatuator i muzyk, Rubin od dziecka żył sztuką i kulturą, która kształtowała jego charakter.


Już jako siedmiolatek spędzał wieczory nad kartką papieru, przerysowując postacie z bajek. W szkole podstawowej często zamiast słuchać lekcji wypełniał zeszyty rysunkami graffiti – jego pierwszym świadomym kontaktem z kulturą hip-hopu. W czasach ograniczonego internetu ogromną rolę odegrała w jego życiu kultowa gazeta „Ślizg", pokazująca deskorolkowców i graffiti – źródło inspiracji i pierwsze okno na świat ulicznej kultury.

Jako nastolatek łączył różne pasje - rap, deskorolkę i sztuki walki. Przez osiem lat jeździł na deskorolce, a równolegle trenował karate Kyokushin w systemie K-1, biorąc udział m.in. w Pucharze Polski. Dziś rozwija się w Muay Thai i na siłowni, traktując sport jako fundament siły fizycznej i mentalnej dyscypliny.

Reklama

Muzyką zajmuje się od 15. roku życia, a od tamtej pory konsekwentnie rozwijał swój warsztat, supportując na scenie takich artystów jak Sarius, Major, Peja, O.S.T.R. czy Gural. Wziął też udział w legendarnych zawodach WBW we Wrocławiu, gdzie pokazał swoją freestyle'ową energię i autentyczność.

Równolegle rozwija swoje studio – Rubin Tattoo Studio w Kołobrzegu, gdzie realizuje realistyczne i customowe projekty. Dla niego tatuaż to nie tylko zawód, ale odpowiedzialność i forma ekspresji – podobnie jak muzyka, wymagająca pełnego zaangażowania i szlifowania umiejętności przez lata.

Reklama

Rubin studiował dziennikarstwo i komunikację społeczną, a praktyki radiowe ukończył z oceną bardzo dobrą. To doświadczenie pozwala mu świadomie opowiadać o sobie i swojej sztuce – bez fałszu, z autentycznością i przekazem, który dociera do odbiorcy.

Nie zapomina też o wrażliwości. Szczególną sympatią darzy zwierzęta, a zwłaszcza koty – element, który pokazuje jego ludzką stronę i empatię.

Dziś wraca z nowym singlem „Diamenty" – utworem pełnym energii, szczerości i pasji. Rubin podkreśla, że diament nie powstaje od razu – wymaga czasu, ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeń i cierpliwości. „Ludzie chcą dziś wszystkiego szybko i natychmiast. A prawda jest taka, że na największe rzeczy trzeba pracować latami. Muzyka, tatuaż, sport – to proces. Trzeba go przejść, żeby w końcu zebrać prawdziwe plony" – mówi.

Reklama

Dodatkowo, jego doświadczenie jako ratownik wodny pozwoliło mu pełnić dyżury w szpitalu podczas pierwszej fali COVID-19 na oddziale szpitalnym, stając na pierwszej linii frontu w kombinezonie ochronnym. To przypomnienie, że odpowiedzialność i odwaga to wartości, które Rubin nosi nie tylko w sztuce, muzyce i sporcie, ale także w codziennym życiu.

Kamil „Rubin" Baraniecki to artysta, który swoją historią pokazuje, że pasja, determinacja i serce zawsze znajdują drogę. A „Diamenty" to kolejny dowód, że z tej drogi nie zamierza zbaczać.

Reklama

Instagram: 

https://www.instagram.com/rubin.artist?igsh=YWR3bmtua2xueTRs&utm_source=qr

Facebook:

https://www.facebook.com/share/1AvQ1Mjcfx/?mibextid=wwXIfr

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości