To już ostatni moment, żeby pokazać się wyborcom i przekonać do głosowania na siebie. Aspirujący do roli polityków oraz Ci, którzy ubiegają się o reelekcję sięgają po najróżniejsze sposoby zwrócenia na siebie uwagi. Jedni idą w stronę sprawdzonych metod, inni próbują się pokazać w niespotykanej dotąd formie kampanii.
Kołobrzescy posłowie PiS i PO starający się o kolejną kadencję poszli w ”standardy”, a ich sztaby częstowały kawą na kołobrzeskim targowisku miejskim. Miasto, jak to zwykle przy wyborach bywa, zalane jest bilbordami i plakatami. Nową formę kampanii pokazał za to na jej początku kołobrzeżanin Antoni Szarmach. Jego reklama pływała po Parsęcie.
W „coś nowego” poszedł również Jan Dzik, strażak - ochotnik z Ustronia Morskiego. Obkleił plakatami pomarańczową ciężarówkę wraz ze spychaczem. Sprzęt należący do kandydata można spotkać często na drogach zimą. W ostatnich dniach kampanii wraz z towarzyszącymi mu pojazdami ruszył drogami okręgu. Które działania są okażą się skuteczniejsze? Dowiemy się w przyszłym tygodniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze